20 maja 2013

Romantyczny weekend w Bergamo, 05-06.08.2012


Jednym z bardzo popularnych kierunków, jakie oferuje WizzAir jest Mediolan/Bergamo, gdzie bilety w obie strony można zdobyć w na prawdę atrakcyjnej cenie, bo już od 38zł. Nam zależało na konkretniej dacie, mianowicie 06.08.2012, dacie bliskiej memu sercu, bo 10lat wcześniej poznałam mojego Męża :) Chcieliśmy ten dzień spędzić w wyjątkowy sposób, w wyjątkowym miejscu.. Padło na Bergamo. 
Dużo osób zada sobie pytanie, dlaczego Bergamo, a nie do cieszącego się popularnością Mediolanu, stolicy mody i rozrywki. 
 

Bergamo jest najbardziej urokliwym i romantycznym miastem, w jakim miałam okazję być. Idealne na spędzenie niezwykłego dnia z ukochaną osobą :)
Lot do Bergamo mieliśmy z nowego lotniska Warszawa - Modlin. Moje wrażenia? Daleko. Dalej niż się spodziewałam, mimo że kilka razy byłam w Nowym Dworze Mazowieckim. Ciasno. Lotnisko jest na prawdę niewielkie, odprawa zaczyna się praktycznie w drzwiach wejściowych, zaledwie kilka krzesełek w poczekalni. Ubogo. Jak to na nasze standardy przystało, niektórzy powiedzieliby minimalistycznie, dla mnie ubogo. Na lotnisku, 2tyg po otwarciu, nie czynny był żadnej sklep, kantor. Jedynie automat z batonikami i napojami, ale tutaj jeż pojawił się problem, bo automat przyjmował tylko i wyłącznie monety, a nie było gdzie rozmienić banknotów.. Całe szczęście na lotnisku pojawiliśmy się zaledwie kilka chwil przed otwarciem bramki do samolotu, nie zdążyłam umrzeć z pragnienia ;)
Po wylądowaniu w Bergamo, na lotnisku zupełne przeciwieństwo do naszego Modlina. Lotnisko może nie jest duże, ale codziennie korzysta z niego ogrom ludzi. Na lotnisku znajduje się kilka knajpek, gdzie można wypić poranna kawę i zjeść crossanta, wypożyczalnia samochodów, informacja turystyczna z darmowymi mapkami. I właśnie do informacji turystycznej udaliśmy się na początku, kupiliśmy bilety komunikacji miejskiej, dzięki którym mogliśmy dostać się do centrum. Bilet 75min kosztuje 2euro. Do centrum jedzie się ok 15min. Wysiedliśmy na przystanku FUNICULAR, skąd udaliśmy się klimatyczną kolejką na Upper Town, czyli stare miasto. W kolejce obowiązują bilety komunikacji miejskiej, spokojnie można jechać na czasowym z lotniska. Bilet jednorazowy można kupić w automatach przed wejściem do kolejki, kosztuje 1,3euro. Widoków z wagonika, co prawda nie ma, ale podróż sama w sobie jest atrakcją i pozwala zaoszczędzić kilka minut.

Po dotarciu do Upper Town udaliśmy się w stronę głównego placu Piazza Vecchia. Było wcześnie rano, całe miasto dopiero budziło się do życia. Postanowiliśmy zatrzymać się w urokliwej  Caffé del Tasso, najstarszej bergamskiej kawiarni na prawdziwe włoskie śniadanie. Crossant z escpreso dla Męża i crossant z gorącą czekoladą dla mnie. Ależ to było omhgg..pyszne! co prawda mieliśmy ochotę na coś bardziej pożywnego, typu gorące kanapki, ale to dopiero od 12.00. Posiedzieliśmy chwilę w kawiarni, podziwiając Wieże Miejską oraz przyglądając się mieszańcom wracającym z kościoła w ten niedzielny poranek. Włosi są bardzo religijni. Niedzielna msza jest niemal obowiązkiem. Innym codziennym obowiązkiem jest przerwa na kawa w towarzystwie znajomych, z tego co się dowiedziałam pijają ich średnio 5dziennie! co prawda w kieliszkach jak u nas od wódki za to bardzo mocne ;)
Na Piazza Vecchia oprócz Wieży Miejskiej z bardzo oryginalnym zegarem pokazującym godziny popołudniowe oraz dzwonem bijającym w bardzo nietypowych porach znajduje się fontanna Contarini, dzięki której śmiało można ugasić pragnienie w gorące dnie.





Po śniadaniu udaliśmy się na spacer po Starym Mieście. Citta Alta nie jest duża, ogrodzona z każdej strony weneckimi murami obronnymi, przez które dostać się można 4 bramami. Zaraz obok Piazza Vecchia znajduje się Piazza del Duomo z najpiękniejszą kaplicą w okolicy Capella Colleoni oraz Bazylika Santa Maria Maggiore. Oba budynki są charakterystyczną architekturą włoską, są niesamowicie piękne :) Spacerując uliczkami Stereo miasta mija się wiele kamieniczek z wypalonymi od słońca dachówkami i drewnianymi okiennicami.
Idąc w stronę drugiej kolejki, prowadzącej na wzgórze San Vigilio, mijaliśmy 14wieczną cytadelę, w okolicy której znajdowały się liczne stragany z pamiątkami. Nie przeszkodziło nam to jednak na znalezienie ustronnego miejsca i zrobienie kilku wspaniałych zdjęć w tym średniowiecznym klimacie.
Ze wzgórza San Vigilio rozciąga się niesamowity widok na całe górne miasto. Na samym szczycie znajdują się ruiny zamku oraz niewielki park, gdzie można chwilę odpocząć oraz podziwiać widoczne z oddali Alpy.
Troszkę zmęczeni gorącą atmosferą panującą we Włoszech udaliśmy się z powrotem na Citta Alta w poszukiwaniu miejsca, gdzie moglibyśmy zjeść prawdziwe włoski obiad. Zatrzymaliśmy się w restauracji Da Franco, która oferowała duży wybór zarówno makaronów, pizz jak i dań głównych, a przy tym jest przystępna cenowo. Kuchnia włoska jest najbliższą memu sercu. Uwielbiam. Trzeba jednak pamiętać, że restauracje we Włoszech mają przerwę w godzinach po południowych. Między godziną 14.30 a 18.00 nie było ani jednego miejsca, gdzie chcieliby nam podać coś, poza deserem. Będą w Bergamo trzeba spróbować tamtejszej specjalności - deseru Polenty e osei, niesamowicie słodkiego ciasta, składającego się z biszkoptu i marcepanu, pokrytego warstwą żółtego cukru oraz przystrojonego czekoladowymi listkami. W smaku przypomina naszą bajaderkę.

Po tak sytym obiedzie, potrzebowaliśmy chwili wypoczynku, dlatego udaliśmy się na mniejsze wzgórze Bergami - wzgórze Św. Eufemii, gdzie mieści się zamek La Rocca, pełniący wcześniej funkcję koszar oraz więzienia. Na wzgórzu znajduje się także niewielki park, w którym zregenerowaliśmy siły. Brakowało tylko kocyka, ale i ławka w cieniu "cykającego" drzewa była zbawieniem. W parku pełno było militarnych pamiątek, dział i tablic upamiętniających działania I wojny światowej. Jest to również kolejne miejsce do podziwiania, jakże piękną panoramę Starego Miasta. Skupiska rudych dachówek i wystających ponad nie wieżyczek oraz kościołów jest zachwycającym widokiem.
Z Górnego Miasta udaliśmy się spokojnym spacerem do nowszej części Bergamo Citta bassa - Dolnego Miasta. Zajęło to ok 20min. Przeszliśmy główną handlową ulicą Bergamo XX i zrobiliśmy krótką przerwę na Piazza Vittorio Veneto dla włoski sorbet, idealnie chłodzący w tak upalny dzień. Ponieważ zbliżała się godzina 18.00 udaliśmy się w kierunku mieszkania naszej nowopoznanej znajomej, u której mieliśmy spędzić noc. Nocleg udało się nam zorganizować za pomocą serwisu CouchSurfing - Fabiana czekała na nas wraz ze swoim chłopakiem Paolo oraz znajomymi. Razem postanowiliśmy udać się do restauracji, gdyż z powodu włoskiej sjesty nie mieliśmy okazji zjeść pizzy! Zaprowadzili nas w magiczne miejsce na Citta Alta, restauracji Il Circolino na 19 Vicolo Sant'Agata, znajdującej się w bocznych uliczkach i zajmujących część jednego z kościołów. Miejsca, gdzie przychodzą głownie miejscowi i miejsca gdzie serwują najlepszą pizzę w Bergamo! Spędziliśmy na prawdę uroczy wieczór wśród nowych znajomych i tylko potwierdziłam się w przekonaniu, że CouchSurfing to znacznie więcej niż darmowy nocleg :)

Następnego dnia z samego rana mieliśmy lot powrotny do Warszawy. Musieliśmy pożegnać się z przyjaciółmi, Włochami i włoską kuchnią. Jestem pewna, że jeszcze tu wrócimy, tym czasem, mogę śmiało powiedzieć, że romantyczny spacer po średniowiecznych uliczkach Bergamo z całą pewnością długo zostanie w moim sercu.

11 komentarzy:

  1. Zgdzam się z Tobą odnośnie Bergamo. To niezwykle romantyczne i urokliwe miasteczko. Chyba mogłabym tam mieszkać ;) A Włochy to poza Noregią również mój najpopularniejszy kierunek podróży.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również z przyjemnością zamieszkałabym w Bergamo, to jedno z piękniejszych miasteczek w jakich byłam :) ten spokój... i to jedzenie!

      Usuń
  2. :-) fajnie że tam wracam! przeczytałam Twoją relację, w ramach przygotowań przed jutrem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh.. jedna z pierwszych relacji ;) z przyjemnością bym tam wróciła i spojrzała na to miejsce z blogowego punktu widzenia :D pozdrówcie ode mnie Bergamo i bawcie się dobrze! :)

      Usuń
  3. Zainspirowałaś mnie! Planujemy z D kilkudniowy wypad w czerwcu/maju może. I przyznam,że bardzo spodobał mi się pomysł z Bergamo. Mogę podpytać o nocleg i inne cenne wskazówki? Będę Ci bardzo wdzięczna. ps. Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro będę miała pełen dostęp do internetu z przyjemnością udziele wszelkich informacji :) a tymczasem pozdrawiam z Litwy!

      Usuń
    2. Aniu, przede wszystkim dziękuje za miłe słowa, największym komplementem dla mnie jest to, że mogłam zainspirować :) Bergamo polecam z całego serce, dla mnie jest to miejsce niewątpliwie urocze, oddające prawdziwą atmosferę Włoch. Jeden dzień na zwiedzanie Bergamo w zupełności wystarczy. Niestety noclegi w Bergamo są dość kosztowne, biorąc pod uwagę niskobudżetowe wyjazdy ;) Raz korzystaliśmy z couchsurfingu, innym razem spaliśmy w B&B Stazione (standard hostelowy za hotelową cenę). W samym mieście polecam spacer po Citta Alta, czyli starówce oraz wjazd funicullare na Upper Town gdzie znajduje się park oraz piękne widoki na całe miasto :) Jadąc z lotniska możecie kupić jednorazowy bilet, ważny 75min (2€), który można również wykorzystać w funicullare. Najlepsze śniadanie zjecie w Caffé del Tasso na Piazza Vecchia, a makarony w ristorante Da Franco na Via Bartolomeo Colleoni 8.
      Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania odnośnie Bergamo, pisz śmiało :) Kocham to miejsce ;)

      Usuń
  4. Czytam juz wiele o Bergamo i nie potrafie sie zdecydowac... Nie czy jechac ale gdzie zadac TO pytanie ukochanej :) Miejsce gdzie malo ludzi lub brak, świeże powietrze i piekne widoki. Pomozecie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całe Górne Miasto będzie wręcz idealne! :D jeżeli chcesz widoki to może wzgórze San Vigilio, można tam wjechać wagonikiem funiqulare, ale nie obiecuję że będzie sami ;) na tyłach wzgórza Św. Eufemii również jest fajny widok na dachówki miasta.. ale w Bergamo mnóstwo jest romantycznych uliczek, włoskich zakamarków, idealnych na TAKĄ okazję :) spacerując po mieście na pewno znajdziesz odpowiednie miejsce! Powodzenia! M.

      Usuń
  5. Wiec chyba zostaje tak jak planowalem, bedzie spontanicznie :) dzieki za odpowiedz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka dni temu wróciliśmy z Bergamo :) Citta alta urzeka swoim klimatem :)

    OdpowiedzUsuń