20 maja 2013

24h w Sztokholmie, 26-27.05.2012



Sztokholm jest bardzo pięknym skandynawskim miastem, ale również jak na Skandynawie przystało, dość drogim. Samo dostanie się z Polski do Szwecji nie obciążyć zbytnio naszego budżetu, WizzAir oferuje bilety lotnicze w bardzo atrakcyjnych cenach. Należy jednak pamiętać, że lotnisko Sztokholm-Skavsta, na którym lądują tanie linie położone jest ok 100km od samego Sztokholmu. z lotniska do centrum Sztokholmu pojechaliśmy busem Flygbussarna. Bilety kupione przez stronę http://www.flygbussarna.se/ są troszkę tańsze niż u kierowcy, kosztują 248SEK (125zł) w dwie strony bilet normalny i 208SEK (105zł) za bilet ze zniżką do 25rż.
Nocleg mieliśmy u znajomego, kawałek od centrum. Żeby przejechać 5stacji metra musieliśmy kupić bilety jednorazowe, każdy po 38SEK (19zł!) na same bilety jednorazowe, aż 4szt wydaliśmy w przeliczeniu na złotówki 76zł...  Metrem dojechaliśmy do dworca głównego i stamtąd rozpoczęliśmy nasz spacer po mieście. 



Zaczęliśmy od Riddarholmen, dalej przeszliśmy na stare miasto. Po starym mieście nie potrzeba mieć żadnej trasy, ale warto poszukać najwęższa uliczkę w mieście. Następnie przeszliśmy wzdłuż Skeppsborn w stronę kolejnej wysepki. Doszliśmy do bardzo popularnego miejsca w Sztokholmie - mostu z koronami. 



Dalej udaliśmy się wzdłuż głównej ulicy Strandvaden w stronę wyspy  Djurgården, na której znajdują się skansen i muzeum Vasa. Ze względu na ograniczony budżet musieliśmy wybierać pomiędzy muzeum, a skansenem. Ponieważ Skandynawia kojarzy mi się ze specyficzną, starą zabudową, którą bardzo chciałam zobaczyć, wybraliśmy skansen. Wejście do Skansenu  kosztuje 100SEK, ale na prawdę warto! Można tam spędzić cały dzień i na własne oczy zobaczyć jak wyglądało życie w Szwecji przed wielkim rozwojem przemysłowym. Jest to idealne miejsce nie tylko dla rodzin z dziećmi, ale również dla dorosłych. W skansenie przygotowanych jest wiele atrakcji, zarówno repliki wsi skandynawskiej, replika miasteczka z XIXw, wszystko tętni życiem. Pracownicy skansenu przebrani w ubiory z epoki, przy użyciu równie epokowych narzędzi pokazują, jak wyglądały codzienne obowiązki. Całość jest realistyczna, że chociaż na chwilę można zapomnieć o otaczającym nas zgiełku i poczuć się jak wieloma laty.



Jeżeli ktoś chciałby spędzić dzień w Sztokholmie w inny sposób to przy moście łączącym Strandvaden z wyspą Djurgården znajduje się wypożyczalnia rowerów wodnych i kajaków. W tak upalny dzień jak nam się trafił byłby to idealny sposób na zwiedzanie Sztokholmu! 






Czas na podsumowanie kosztów... Jak wspomniałam wcześniej, w całej Skandynawii jest dość drogo. Dlatego wzięliśmy ze sobą trochę prowiantu z Polski. Na mieście nie mieliśmy potrzeby jeść, więc nie wiem jak kształtują się ceny. Kupiliśmy tylko bułkę (15SEK) jogurt (20SEK) i kilka butelek wody mineralnej, bo było strasznie gorąco. 1,5l wody mineralnej kosztuje 30SEK. W sumie za 4 bilety jednorazowe, 3 pocztówki, 2 suche bułki, jogurt, 4 butelki wody i wejście do Skansenu wydaliśmy jakieś 600SEK, czyli ok 300pln. Do tego przejazd z i na lotnisko.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz