18 czerwca 2013

W drodze do Japonii, Mediolan 22.03.2013


Pierwszym przystankiem naszej wycieczki do Japonii był Mediolan, do którego dotarliśmy Wizz Airem. Właściwie to do Bergamo, z którego następnie dojechaliśmy autobusem do centrum Mediolanu i tam mogliśmy spędzić cały dzień. A nawet noc, ponieważ wylot do Rzymu mieliśmy z samego rana dnia następnego. Autobusy transferowe między lotniskami zatrzymują się na dworcu głównym. Zostawiliśmy rzeczy w przechowalni bagażu i ruszyliśmy w kierunku placu Duomo. W Mediolanie byliśmy już wcześniej, dlatego jedyną rzeczą, którą chcieliśmy zobaczyć był kościół San’Bernardino alle Ossa, znajdujący się w pobliżu katedry. Udaliśmy się do metra... a tam zamknięte. Przeszliśmy do innego wejścia, również nieczynne. Myślałam, że to z powodu remontu, dlatego zapytałam przechodzącą obok Panią, gdzie jest najbliższa stacja metra. Ta spojrzała na mnie, rozłożyła ręce i powiedziała, że dzisiaj metro strajkuje. Pogoda była piękna, czas nas nie gonił, nawet ucieszyłam się na myśl o spacerze. Do placu Duomo szliśmy niecałą godzinę, następną spędziliśmy na poszukiwaniu San’Bernardino alle Ossa. Pierwszy raz byłam w ossarium. Oglądałam zdjęcia w Internecie, były okropne i paskudne, ale ten sam obraz na własne oczy robił ogromne wrażenie. Wszędzie otaczały nas ludzkie czaszki i kości!
Drugą część dnia spędziliśmy siedząc na placu Duomo, podziwiając katedrę i zajadając się pysznymi lodami :)
Około godziny 18.00, już metrem, wróciliśmy na dworzec główny, aby przedostać się na lotnisko Mediolan Malepnsa, skąd mieliśmy rozpocząć naszą szaloną przygodę do Japonii. Wcześniej jednak czekał nas nocleg na lotnisku. Malpensa jest zdecydowanie najlepszym i najbardziej komfortowym lotniskiem, na jakim do tej pory spaliśmy. Jest dość duże, na hali głównej znajduje się wiele kawiarenek, sklepów oraz McDonalds. Do McDonalds poszliśmy na herbatę, zjedliśmy swój polish bufet w postaci kanapek z suchą krakowską i rozejrzeliśmy się po tamtejszych kanapach. Były idealne do spędzenia na nich nocy! Duże, szerokie, wygodne. Czego chcieć więcej? Aspiryna na dobranoc i czas regenerować siły przed kolejnym dniem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz