29 grudnia 2013

Maroko - podsumowanie wyjazdu oraz informacje ogólne

Jeżeli wybieracie się do Maroka na własną rękę poniżej znajdzie garść niezbędnych informacji oraz podsumowanie kosztów naszego 5 dniowego wyjazdu. 


JĘZYK
Językiem urzędowym w Maroku jest arabski oraz francuski. Jeżeli znacie chociaż podstawy francuskiego z pewnością porozumiecie się bez najmniejszego problemu z każdym. My nie znaliśmy, ale z porozumiewaniem się też większych problemów nie mieliśmy :) zawsze zostaje język migowy, lecz osoby związane z turystyką w mniejszym lub większym stopniu znają język angielski. Trzeba się jednak liczyć z tym, że w wielu restauracjach menu jest tylko w języku francuskim. Dużym ułatwieniem jest to, że nazwy ulic i miejscowości również napisane są dwujęzycznie, po arabsku i po francusku, co znacznie ułatwia poruszanie się po mieście. 
  


BEZPIECZEŃSTWO
Przed wyjazdem spotkałam się z wieloma opiniami, że Maroko nie należy do najbezpieczniejszych miejsc na wakacje. Tym bardziej na wakacje zorganizowane na własną rękę. Prawda jest taka, że oprócz natrętnych naciągaczy nie ma większego zagrożenia dla turystów. Marokańczycy są bardzo przyjaźnie nastawieni do przyjezdnych, jedyną ich ogromną wadą jest to, że w każdym obcym widzą chodzący bankomat i każdy, na każdym kroku próbuje coś wyłudzić, czy wręcz oszukać. Trzeba się pilnować z rachunkami, resztą, czy tym co zawierała cena. Poza tym wystarczy grzecznie odmówić, czasami dwu czy trzykrotnie, aby pozbyć się zbyt namolnego towarzysza. Normalnym zjawiskiem są zaczepki i oferowanie pomocy w znalezieniu jakiegoś miejsca, za co później chcą pieniądze. Z reguły wystarczy trochę drobnych, aby spławić delikwenta. Na mieście jest dużo policjantów, zawsze chętnych do pomocy turystom. Bez problemu wskażą drogę, odpowiedzą na pytania i jako nieliczni nie będą chcieli za to pieniędzy. Ponieważ na mieście nie ma informacji turystycznej, śmiało można korzystać z pomocy policjantów.


KULTURA
Trzeba pamiętać, że Maroko jest krajem arabskim i w zdecydowanej większości przeważa tam islam, jednak dzięki wpływom kolonii francuskich jest mocno zeuropeizowany i nie wszyscy mieszkańcy ściśle przestrzegają swojej religii. Kilka razy w ciągu dnia w całym mieście słychać modlitwy dobiegające z meczetu, czasami spotka się osoby modlące się, jednak nie w takim stopniu w jakim się tego spodziewałam. Dobrze również wiedzieć, że w krajach arabskich lewa ręka uważana jest za nieczystą, a używanie jej równe jest z największą obelgą. Ponieważ oboje jesteśmy leworęczni, prawą ręką nie potrafię zrobić nic oprócz trzymania suszarki do włosów, trochę obawiałam się, jak będziemy postrzegani... Kiedy się pilnowałam starałam się używać jednak ręki prawej, jednak odruchowo wszystko robiłam lewą. Lewej ręki używałam też, kiedy któryś ze sprzedawców był wyjątkowo nieuprzejmy ;) ani razu nie spotkało nas nic nieprzyjemnego z tego tytułu.



ZAKUPY
Zakupy w Maroku są sztuką, szczególnie te na bazarze, czyli suku. Powszechnym zwyczajem jest ogólny brak cen i negocjacje handlowe. Gdyby gra w zakupy na bazarze polegała jedynie na negocjacjach to jeszcze pół biedy, ale każde zakupy są niemałym przedstawieniem zaczynającym się daleko od docelowego straganu, kiedy biedny turysta jeszcze nie wie, że właśnie został namierzony... Wszyscy w koło przekrzykują się, zachęcają do zakupów, zachwalają swoje produkty, jednak nie ma to nic wspólnego z uroczym, melodyjnym klimatem targu w Palermo. Tutaj każdy handlarz ma swojego naganiacza, który wybiega naprzeciw turystom i wręcz siłą próbuje zaciągnąć ich do straganu. Nie ma towaru, którego akurat potrzebujesz? nie ma problemu, zaprowadzi Cię do kolejnego zaprzyjaźnionego straganu, gdzie z pewnością będzie to czego szukasz! Będzie Cię obrzucał coraz to nowymi rzeczami, żebyś tylko coś chciał u niego kupić, zapewniając o niesamowitej wręcz jakości, najlepszej cenie dla przyjaciela, jakim właśnie się dla ów sprzedawcy stałeś... A jeżeli zdarzy się, że jakiś towar faktycznie wpadnie Ci w oko i zdecydujesz się na próbę jego zakupu przygotuj się na mocne nerwy. Pytasz jaka cena, dostajesz jakby obuchem w głowę - 350MAD (35€) za szaliczek?! bo speszial kłality, bo big sajz, i w ogóle to wery najs prajs maj frend! Proponujesz swoją cenę, 4 razy mniejszą, bo taka może być realna wartość tego szaliczka, sprzedawca unosi się, wręcz wyrzuca się ze swojego straganu, bo to zniewaga proponować taką cenę.. wychodzisz, ale to jeszcze nie koniec negocjacji z tym handlarzem. W progu zatrzymuje Cię nagabywacz i w konspiracji mówi, że za 250MAD ten szaliczek będzie Twój. Za drogo, definitywnie wychodzisz i ... na straganie obok kupujesz ten sam szaliczek za 100MAD i to bez większych przepychanek cenowych ;)
Zdecydowanie jest to swojego rodzaju teatr, w którym kupujący gra jedną z głównych ról. Po kilku dniach niestety jest on bardzo męczący, bo gra zaczyna się kiedy nawet nie chcesz nic kupić. Turysta zawsze będzie potencjalnym klientem. Jedno trzeba przyznać, marokańscy sprzedawcy mają zadziwiający dar rozpoznawania pochodzenia przechodzących właśnie turystów. I to nie po języku ojczystym, tylko tak, po wyglądzie. Spojrzą na Ciebie i od razu krzyczą "poland!", a co sprytniejszy zaskoczy nawet powiedzonkiem w stylu "Polak głodny Polak zły" ;)

 


To co można przywieść z Maroka: wyroby z drzewa sandałowego, olejek arganowy i zrobione z niego różne specyfiki, kolorowe kapcie, wyroby skórzane, szaliki, błyskotki: bransoletki, kolczyki, tadżin - marokańskie naczynie.
  
CENY
Walutą obowiązującą w Maroko jest dihram (MAD). Ponieważ dihram nie można wywozić poza granice kraju, gotówkę można wymienić tylko na miejscu lub wypłacić z bankomatu. Na lotnisku oraz na mieście jest bardzo dużo kantorów jednak warto pamiętać, że w kantorach nie ma złotówek, dlatego dobrze jest mieć ze sobą euro lub dolary. Przelicznik jest bardzo prosty, w przybliżeniu 10MAD = 1euro.
Ceny są podobne do naszych, Maroko w dalszym ciągu jest jednym z tańszych miejsc na wakacje.
  • Noclegi, w zależności od standardu zaczynają się od 90MAD os/doba (Riad w centrum Mediny)
  • Autobus z lotniska do centrum Marrakeszu - 30MAD
  • Autobus z Marrakeszu do Essaouirii - 60MAD
  • Śniadanie w restauracji - ok. 30MAD
  • Obiad w restauracji (tadżin + napój) - ok. 80MAD
  • herbata miętowa - 10MAD
  • sok pomarańczowy na Jameal de Fna - 4MAD
  • bagietka - 1MAD
  • pocztówka - 2MAD
średni dzienny budżet na jedzenie dla jednej osoby powinien zamknąć się w granicach
150-200MAD.

PODSUMOWANIE KOSZTÓW NASZEGO WYJAZDU
Podsumowując, w ciągu naszego 5dniowego wyjazdu w 2 osoby wydaliśmy:
  • 4 noclegi w pokoju 2 osobowym - 720MAD + 2x śniadanie, które miało być w cenie a nie było - 120MAD, w sumie - 840MAD
  • transfer w z lotniska do centrum - 120MAD
  • wycieczka do Ourzazate - 500MAD
  • przewodnik lokalny do wycieczki - 80MAD
  • bilety CTM do Essaouirii - 240MAD
  • taksówki - 150MAD
  • wejście do obiektów - 160MAD
  • jedzenie - 1070MAD
  • suveniry - 350MAD
  • napiwki - 60MAD


KUCHNIA
Pierwsze co nasuwa mi się na myśl o kuchni marokańskiej to... curry. Mam wrażenie, że dodają je do wszystkiego! Do tadżina, do kuskusa, ale również do sałatki z pomidorów i do kanapek. Dla kogoś, kto nie przepada za curry (jak ja, niestety) już na drugi dzień kuchnia marokańska zaczyna doskwierać i niezbędne okazało się szukanie fast fodowych zamienników, żeby tylko nie trafić na przyprawy.
Typowe śniadanie w stylu marokańskim składa się z naleśników, bagietki, serka, dżemu i czegoś pomiędzy masłem a serkiem, w smaku przypominającego bitą śmietanę. Do tego obowiązkowo miętowa herbata, okrutnie słodka, tak słodka, że aż nie sposób to sobie wyobrazić, podawana w metalowym czajniczku i miniaturowych szklankach. Herbatę miętową piją zresztą wszyscy, o każdej porze dnia. Z czasem i mnie zaczęła smakować, jednak dla turysty zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest podanie gorzkiej herbaty i osobno cukru, tak, aby każdy mógł osłodzić wedle swojego uznania.
Z bardziej konkretnych potraw króluje kuskus i tajemniczo brzmiący tadżin. Kuskus z reguły podawany jest w trzech wariantach: z mięsem, z warzywami i z owocami morza. Tadżin natomiast jest bardziej złożonym daniem, serwowanym w specjalnym glinianym naczyniu (stąd nazwa potrawy), jednak skomponowanie składników wydaje się być przed kucharza przypadkowe. W zależności od kreatywności osoby przyrządzającej można dostać duże kawałki mięsa z warzywami, pulpety mięsne, wegetariański tadżin czy pulpety rybne z jajkiem sadzonym. Zawsze przyprawione curry. Typową zupą marokańską jest harira, zupa z soczewicy i dodatków.
Kuchnia marokańska nie podbiła mojego serca, ale zrobił to świeżo wyciskany sok pomarańczowy z placu Jeamal de Fna. Nigdy wcześniej nie piłam tak pysznego soku! I mimo wątpliwych warunków sanitarnych moja dieta podczas tego wyjazdu składała się głównie z soku pomarańczowego :)
  


ZEMSTA FARAONA
Przed wyjazdem najbardziej obawiałam się problemów żołądkowych, lepiej znanych pod nazwą "zemsta faraona", spowodowane innymi bakteriami znajdującymi się w wodzie niż u nas. Przygotowując się uzbierałam wiele rad, jak uniknąć psującej plany niespodzianki.. a to, żeby unikać surowych warzyw i owoców, żeby nie jeść ze straganów, żeby używać tylko przegotowanej wody nawet do płukania zębów... Nie da się stosować do tych rad, nie da się nie zajadać świeżymi warzywami i nie da się nie opijać świeżym sokiem z pomarańczy z brudnych szklanek, jest tak pyszny, że pod nawet pod groźbą najsurowszej zemsty o jakiejkolwiek słyszałam, jak raz się go spróbuje to nie da się go omijać szerokim łukiem! Mimo niestosowania się to zaleceń, które wcześniej znalazłam, a jedynie do podstawowych zasad higieny, oboje nie mieliśmy żadnych problemów żołądkowych :)

PRZEMIESZCZANIE SIĘ
Wszystkie najważniejsze atrakcje turystyczne w Marrakeszu znajdują się w pobliżu, dlatego śmiało można poruszać się po mieście pieszo. Jeżeli chcemy udać się gdzieś dalej mamy do wyboru autobusy komunikacji miejskiej oraz taksówki. Z autobusu korzystaliśmy tylko raz, w drodze z lotniska do miasta. Przystanki są dość kiepsko oznaczone, dla kogoś kto nie zna miasta znalezienie odpowiedniego miejsca może okazać się kłopotliwe. Dla turysty wygodniejszą formą poruszania się po mieście będą taksówki. Zarówno w Marrakeszu, jak i w Essaouirii usługi oferowane przed taksówki są bardzo dobrze rozwinięte, a jedyny ich minus to... brak z góry określonej stawki kilometrowej. Dlatego też cenę na kurs w konkretne miejsce należy ustalić z góry, targując się, jak w przypadku zakupów na suku.
Taksówki podzielone są na dwa rodzaje: małe taksówki (pettit taxi) oraz większe (grande taxi) zabierające nawet do 5osób, mogą wykonywać kursy międzymiastowe. Przykładowy koszt pettit taxi jaki udało się nam ustalić z kierowcą na trasie dworzec autobusowy - plac Jamael de Fna to 20MAD, jednak trudno mi powiedzieć, czy to rzeczywisty koszt przejazdu, czy jak wiele razy podczas tego wyjazdu, daliśmy się naciągnąć ;)



FOTOGRAFOWANIE
Robienie zdjęć w kraju muzułmańskim jest dość kłopotliwe. Wszystko otaczające nas dookoła jest tak bardzo odmienne i egzotyczne, że chcielibyśmy jak najwięcej z tego zachować chociaż na zdjęciach. Należy jednak pamiętać, że zgodnie z prawem obowiązującym w Maroku nie można fotografować obiektów wojskowych, ani zapór wodnych, a zgodnie z religią wnętrz meczetów. Fotografowanie Marokańczyków również nie należy do łatwych, zgodnie z ich wierzeniami zdjęcia zabierają dusze, dlatego normalnym zjawiskiem jest uciekanie sprzed obiektywu. Jeżeli chcemy zrobić zdjęcie należy zapytać o zgodę, na przykład poprzez wskazanie aparatu i czekać na reakcje. Kobiety bardzo niechętnie pozują do zdjęć, mężczyźni chętniej, jednak normalnym zjawiskiem jest, że będą chcieli za tą "usługę" zapłaty.




2 komentarze:

  1. Fajne, bardzo praktyczne podsumowanie. Do krajów arabskich już mnie nie ciągnie, właśnie przez tych wszystkich naganiaczy i "my friend" przewodników. Trzeba wciąż się mieć na baczności i to jest bardzo męczące (nawet jeśli ryzykuje się tylko kilka złotych). Ale może kiedyś, kto wie ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, naciagacze bardzo zniechęcają, chociaż uważam że trzeba doświadczyć tego na własnej skórze. A Maroko ma do zaoferowania coś dzięki czemu można czasem przymknąć oko na niedogodności, piękną pogodę i egzotyczny krajobraz :)

      Usuń