23 stycznia 2014

GADŻETY PODRÓŻNIKA - turystyczna szczoteczka do zębów

Od czasu kiedy zaczęliśmy intensywnie podróżować testowałam najróżniejsze metody na higieniczny transport szczoteczek do zębów. Zbyt długie, nie mieściły się do podręcznej kosmetyczki, specjalne nakładki chroniące rozpinały się, a ja w efekcie szczoteczkę przewoziłam w torebce śniadaniowej. Dlatego kiedy zobaczyłam ten kieszonkowy zestaw szczoteczki i pasty, od razu kupiłam kilka sztuk :) 





Sądząc po rozmiarach miniaturowej pasty do zębów zestaw prawdopodobnie powinien służyć jako jednorazowy, jednak świetnie sprawdza się nawet w tygodniowej podróży. Mimo wielokrotnego składania i rozkładania zatrzask nie luzuje się, dzięki czemu nasza szczoteczka jest bezpieczna w idealnie do niej pasującym opakowaniu. Natomiast
po złożeniu szczoteczka jest bardzo wygodna w użyciu. Jedynym minusem jest średniej jakości włosie oraz brak możliwości wyboru twardości szczoteczki, co może być kłopotliwe szczególnie dla osób z wrażliwymi dziąsłami.

wymiary szczoteczki: 10cm x 2cm x 1cm.



Od jak dawna korzystam: od niedawna, ale już wiem, że będzie jeden z moich ulubionych gadżetów w podróży :)
Czy będę korzystać dalej: tak!
Typ wyjazdu: podróżowanie z bagażem podręcznym, szczególnie kiedy mamy różne miejsca noclegowe


Gdzie kupić: stacja benzynowa Orlen, lotnisko.
Cena: 5zł


Zalety:
  • niewielkie wymiary
  • szczelne zamknięcie, umożliwiające higieniczny transport
  • cena

 
Wady:
  • brak wyboru twardości włosia
  • dostępność

6 komentarzy:

  1. Świetny patent. Będę musiała się zaopatrzyć, bo rzeczywiście ze standardową szczoteczką zawsze są jakieś problemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a myślałam, że tylko ja mam problemy ze szczoteczkami ;) na szczoteczkowe zmartwienia polecam zestaw turystyczny :)

      Usuń
  2. Składane szczoteczki są też w rossmanie, takie: http://www.dib.nas.pl/galerie/c/colgate-szczoteczka-podr_1322.jpg. Co prawda nie mają takiego super patentu na pastę, ale też dają radę. Takich jak Wasze jeszcze nie widziałam :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, super te szczoteczki! nigdy ich nie spotkałam w rossmanie, na pewno przykułyby moje oko ;) a z tej mini pasty do zębów to akurat najmniejszy pożytek, więc jak tylko znajdę colgate, z pewnością przetestuję :D

      Usuń
  3. Nigdy jeszcze nie miałam problemów z upchnięciem w walizce ani szczoteczki ani pasty i mam nadzieję, że to się nie zmieni. Czasem częstuję się próbkami past u dentysty i napycham kieszenie, więc później mam na wyjazdy. Szczoteczka zawsze ze mną jedzie ta tradycyjna, rozmiarowa :). Ale gadżet fajny i na pewno znajdzie zwolenników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę braków problemów ze szczoteczką, mi się nigdy nigdzie nie mieści ;) nie mam jej w czym przewozić, kosmetyczkę mam za małą, do tego bagaż podręczny, z którym przeważnie podróżuje i zasada im mniejszy (lżejszy) tym lepszy. Skąd moje uwielbienie do różnych gadżetów i tej właśnie szczoteczki :D

      Usuń