19 stycznia 2014

Makijaż rozświetlający, tuszujący zmęcznie, idealny po długiej podróży :)

Jak ostatnio obiecałam przedstawię Wam dzisiaj kilka makijażowych sztuczek jak skutecznie zatuszować widoczne zmęczenie np. po wielogodzinnej podróży. O sposobach jak radzić sobie z mankamentami długich podróży pisałam wcześniej  tu - S.O.S. dla urody w podróży, tym razem zdradzę Wam jak wykonać makijaż, żeby wyglądać jeszcze lepiej! Pamiętajmy, że w dalszym ciągu jest to blog podróżniczy, a w podróż mało która z Pań zabiera ze sobą cały kufer kosmetyków, dlatego makijaż, który chcę Wam zaproponować możecie wykonać przy minimalnej ilości niezbędnych kosmetyków, wszystko zmieści się w podręcznej kosmetyczce :)

Potrzebne kosmetyki: serum rozświetlające, podkład średniokryjący nawilżający, róż w jasnym pastelowym odcieniu, korektor pod oczy, cień do oczu w jasnym matowym odcieniu, kredka do brwi, tusz pogrubiający


1. Przygotowanie cery

W podróży nasza cera musi zmierzyć się z trudnymi warunkami, dlatego tak ważne jest odpowiednie jej nawilżanie zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz. Jeżeli w czasie podróży stosowałyśmy odżywczy krem nawilżający nie powinnyśmy mieć problemu z przesuszonymi skórkami. Makijaż rozpoczniemy od nałożenia serum rozświetlającego np. VICHY Idealist. Przed wyjazdem staram się przygotować próbkę produktu, aby nie wozić ze sobą całego opakowania. Serum odżywi naszą cerę i doda jej blasku. Po nałożeniu kosmetyku odczekajcie ok 2min, żeby serum zdążyło się dobrze wchłonąć.

2. Korygowanie niedoskonałości

Kolejnym krokiem będzie zatuszowanie wszelkich niedoskonałości. Do tego celu idealnie sprawdzi się korektor pod oczy, pamiętajcie żeby był płynny i o ton jaśniejszy od podkładu. Nie nakładajcie go zbyt dużo! Ma tylko delikatnie rozświetlić cienie pod oczami, a nie całkowicie je zatuszować. Kiedy cera jest zmęczona nie lubi zbyt dużej ilości kosmetyków, mogą się one wałkować, jeszcze bardziej podkreślając naszą niezbyt najlepszą formę. W tym przypadku mniej znaczy lepiej! Ta sama zasada dotyczy podkładu. Wybierając kosmetyk zwróćcie uwagę, żeby nie był zbyt gęsty, lepiej o lekkiej konsystencji, średniokryjący, koniecznie nawilżający. Jednym z moich ulubionych podkładów, który z czystym sumieniem mogę polecić jest Clinique Superbalans, podkład od zadań specjalnych :) Jeżeli macie tendencje do przetłuszczającej się skóry możecie delikatnie przypudrować twarz, utrwalając dodatkowo makijaż.


3. Modelujemy twarz różem
Nawet jeżeli na co dzień nie używacie różu, po męczącej podróży jest on zbawiennym kosmetykiem, nadającym naszej buzi nieco dziewczęcego uroku. Róż nakładamy na szczyt kości policzkowych, od ucha w stronę środka twarzy, delikatnie rozcierając. W sytuacji kiedy jesteście bardzo zmęczone wybierajcie róże jasne, które delikatnie odświeżą cerę i wyglądają naturalnie. W podróż zawsze zabieram róż Bourjois w niewielkim opakowaniu, z pędzelkiem w komplecie.


4. Otwieramy oko
Pamiętajcie, że również w tym wypadku więcej, wcale nie znaczy lepiej. Po podróży zrezygnujcie z czarnych kredek do oczu, które podkreślą zmęczone i czerwone oczy. Przed nałożeniem cienia, na całą powiekę nałóżcie korektor lub podkład i opuszkami palców delikatnie wklepcie kosmetyk, a następnie przypudrujcie. Zabieg ten posłuży za bazę, która przedłuży trwałość makijażu oraz wyrówna kolor skóry wokół oka. Do makijażu oka użyjcie tylko jasnych matowych cieni, najlepiej w neutralnym kolorze - piaskowe, beżowe, kawa z mlekiem idealnie ukryją zmęczenie. Do wymodelowania powieki użyjcie różu, tego samego co do policzków :) Aplikacja różu w zewnętrznym kąciku oka pięknie je otworzy i ożywi. Mocno wytuszujcie rzęsy, jednak jeżeli po podróży cienie pod oczami mimo korektora są bardzo widoczne, zrezygnujcie z tuszowania dolnych rzęs, może to uwidocznić cienie. Aby twarz nabrała wyrazistości podkreślcie brwi specjalną kredką do brwi. Dobrze sprawdzają się kredki, które dodatkowo posiadają grzebyk. Po podkreśleniu brwi kredką przeczeszcie je kilkukrotnie, nadając im naturalny wygląd.


5. Podkreślamy usta

Usta są jedynym elementem, z którym możemy bardziej poszaleć przy takim makijażu :) nawet po długiej podróży nie wymagają one szczególnej korekty, a jedynie porządnego nawilżenia. Dlatego wybierając kosmetyk do ust zwróćmy uwagę, aby oprócz dodawania nam uroku również pielęgnował :) Ciężkie, matowe pomadki zostawmy na inne okazje, lepszym wyborem będzie błyszczyk delikatnie koloryzujący, dopełniający cały nasz makijaż.

zdjęcie: D.Śmiałowski
make up: M.Kondratowicz


W takim wydaniu, nawet po wielogodzinnej podróży będzie wyglądać olśniewająco :)


Żeby nie być gołosłowną poniżej moje wydanie w ekstremalnych warunkach. Narita, po całodziennym zwiedzaniu Mediolanu, nocce na lotnisku i 12h podróży samolotem poszliśmy podbijać Japonię :D Może nie jest to top model, ale z pewnością nie straszyłam przechodniów swoim wyglądem ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz