15 stycznia 2014

S.O.S. dla urody w podróży


Wielogodzinna podróż, czy to samolotem czy busem, potrafi być męcząca i niekorzystnie wpływać na nasze samopoczucie oraz wygląd. Uprawiając niskobudżetowe podróżowanie zdarza się, że w podróży spędzamy całą noc, żeby od samego rana wyruszyć na spotkanie z przygodą i nowym miejscem. Która z nas nie chciałaby wysiąść z samolotu wypoczęta i pełna energii, a nie połamana i z podpuchniętymi oczami? A gdyby tak czas spędzany w podróży przeznaczyć na nasze prywatne, małe SPA? Poniżej znajdziecie kilka sprawdzonych sposobów na to, żeby długa podróż nie była tak dotkliwa dla naszej urody :)

1. Nie przejadaj się!
Nie wiem, czy Wy również cierpicie na syndrom podróżniczego głodomora, ale zanim moja podróż zacznie się na dobre mogłabym zjeść wszystko co wcześniej naszykowałam. Kanapki, sałatki, owoce, przekąski.. zaraz, zaraz przecież my jeszcze nawet nie wyjechaliśmy z miasta! Nasuwa się pytanie, czy na prawdę byłam aż tak głodna, czy może to przyzwyczajenie z dzieciństwa i chęć zabicia czasu? Co by to nie było, objadanie się podczas podróży nie jest wskazane, głównie dlatego, że większość czasu spędzamy w pozycji siedzącej, nasz organizm nie potrzebuje aż tyle kcal, a zbyt szybkie i częste jedzenie może skończyć się kolkami, czy wzdęciami, które skutecznie zepsują dalszą podróż, a każda kolejna godzina będzie dla nas męczarnią. Lepszym rozwiązaniem byłoby zjedzenie ciepłego, sytego, ale lekkiego posiłku przed podróżą, który pobudzi nasz metabolizm do pracy, zbytnio go przy okazji nie obciążając. Na samą podróż przygotujmy lekkostrawne menu, jeżeli nie macie pomysłu, co przygotować na zdrowy suchy powiat, zapraszam tu - suchy prowiant dla dbających o linię. Aby uniknąć odruchowego sięgania po przekąski, dobrze jest pomyśleć o rozrywce na czas podróży, książka, która nas wciągnie bez reszty, ulubione filmy, które będziemy oglądać z zapartym tchem, forma nie ma znaczenia, najważniejsze, żeby odwrócić naszą uwagę od niepotrzebnego jedzenia :)




2. Nawadniaj się!
Tak jak z jedzeniem nie powinniśmy przesadzać tak większe spożywanie wody w podróży jest wręcz wskazane. Na co dzień potrzebujemy ok 2l wody dziennie, w podróży jeszcze więcej. Szczególnie w samolocie, gdzie narażeni jesteśmy na zmiany ciśnienia, zmniejszoną zawartość tlenu oraz zmniejszoną wilgotność powietrza, a dodatkowo cały czas przebywamy w klimatyzacji bardzo łatwo o odwodnienie. Pierwszymi objawami odwodnienia jest zmęczenie, złe samopoczucie i bóle głowy. Aby tego uniknąć zaopatrzmy się w większe ilości napoi. Pamiętajcie też, że napoje alkoholowe przyczyniają się do szybszego odwodnienia, dlatego z piciem alkoholu lepiej poczekać do czasu dostania się do miejsca docelowego.

3. Nawilżaj się!
O nawilżanie powinnyśmy zadbać nie tylko od środka, również nawilżanie od zewnątrz ma kluczowe znaczenie podczas wielogodzinnej podróży. Podstawowa zasada - zmyj makijaż, daj skórze odpocząć i oddychać :) a dodatkowo można zatroszczyć się o odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Niezależnie od typu cery na podróż wybierz krem głęboko nawilżający bądź regenerujący. Bardzo dobrze sprawdzają się kremy na noc, które mają więcej składników odżywczych i pomogą naszej skórze przetrwać ten czas. Krem nakładaj w zależności od potrzeb, a nawet częściej! Zbawienny może okazać się również chłodzący krem pod oczy, nawilżająca pomadka do ust, krem do rąk, czy krople do oczu, kiedy mamy skłonność do wysychających spojówek. Wszystkie kosmetyki możecie kupić w mniejszych opakowaniach lub przelać do specjalnych opakowań, żeby wnieść na pokład samolotu oraz żeby zajmowały mniej mniejsca w bagażu podręcznym.

zdjęcie: M.Soćko
make up: M. Kondratowicz

4. Relaksuj się!
Kiedy zadbamy o odpowiednie nawilżenie zarówno od środka jak i od zewnątrz, kolejnym ważnym elementem wpływającym na nasze samopoczucie i wygląd jest zapewnienie sobie odpowiedniego komfortu podczas podróży. Na dłuższych lotach linie lotnicze przeważnie zapewniają koc i poduszkę dla każdego pasażera, jednak nawet najwygodniejszy "jasiek" nie sprawdzi się tak jak zagłówek. Spędzie wielu godzin w jednej pozycji potrafi przyprawić o nie lada ból karku, zaopatrzeni w dmuchany zagłówek możemy go uniknąć. Do zestawu polecam okulary do spania, ulubioną muzykę w głośnikach, krem regenerujący na twarzy i dalej.. w drogę do piękna :) 

5. Ruszaj się!
Ostatnim, kluczowym czynnikiem mającym wpływ zarówno na nasze samopoczucie jak i wygląd w podróży jest zapewnienie sobie chociaż minimalnego ruchu. Proste ćwiczenie, czy nawet spacer po pokładzie pozwolą ustrzec się spuchnięty nóg oraz zdrętwiałych kończyn. Raz na jakiś czas dobrze jest wstać, przejść się do toalety, zrobić kilka przysiadów, a jeżeli jedziemy busem i mamy taką możliwość, wysiąść na postoju i zaczerpnąć świeżego powietrza. Natomiast siedząc pamiętajmy, żeby nie zakładać nogi na nogę, ponieważ wpływa to negatywnie na krążenie.


Tyle możemy zrobić dla siebie podczas samej podróży. A po? Po wielogodzinnej podróży zbawienny może się okazać rozświetlający makijaż tuszujący niedoskonałości oraz zmęczenie. O tym już niebawem :)

A Wy jak radzicie sobie w długiej podróży bez uszczerbku na urodzie? Chętnie poznam Wasze sposoby, przecież każda z nas pragnie wyglądać pięknie, również na wyjeździe :)

3 komentarze:

  1. Ja nigdzie (poza jednodniówkami) nie ruszam się bez prostownicy. To moja mała obsesja :-D. Super wynalazkiem jest też dla mnie suchy szampon, ale niestety nigdzie nie mogę go dostać dozwolonych w podręcznym wymiarach :-/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, ja też jestem uzależniona od prostownicy, mam nawet taką mini wersję podróżną.. do tego różową :P suchy szampon będę niebawem testować :) nigdy go nie używałam, ale musi ułatwiać życie, szczególnie jeśli oprócz prostownicy jest się uzależnioną od codziennego mycia głowy.. :/ wydawało mi się, że kiedyś w Sephorze widziałam takie niewielkie opakowanie, poszukam przy kolejnej wizycie :)

      Usuń
    2. Jeśli jeszcze nie kupiłaś mogę Ci polecić ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=49366. Ze wszystkich testowanych przeze mnie póki co numer 1. Dobrze pachnie, łatwo się wyczesuje, działa jak powinien. Odradzam Fructisa. Ten wynalazek naprawdę ułatwia życie, zwłaszcza jak się na przykład zaśpi :-).

      Usuń