22 lutego 2014

Albumy z wyjazdów, jak zrobić



Wczorajsza trójkowa audycja na temat robienia i wywoływania zdjęć natchnęła mnie do napisania postu o tradycyjnych albumach, które są idealnym sposobem na przechowywanie naszych wspomnień. My zdecydowaliśmy się na albumy o tematyce podróżniczej, uwielbiam zdjęcia, uważam, że jest to najlepsza pamiątka jaką można przywieźć z każdego wyjazdu. Dlatego też albumy mają w naszym domu specjalne, honorowe miejsce... tuż przy globusie ;) 



Nasza przygoda z albumami rozpoczęła się w 2008roku, kiedy znajomi pokazali nam ich albumy z wakacji. Były takie.. inne, magiczne, aż chciało się je w kółko oglądać. Renata i Leszek (jeżeli czytacie to serdecznie pozdrawiam!) korzystali z albumów pod folię, karty ze zdjęciami były mocno zdobione, niczym w scrapbookingu. Zakochałam się w ich albumach i pozazdrościłam jednocześnie. Ale była to mobilizująca zazdrość. Jak tylko wróciłam do domu zaczęłam przeszukiwać stare foldery ze zdjęciami, żeby część z nich wywołać i stworzyć swoje albumy. Początki nie były łatwe, ale było warto :) ponieważ uważam, że nie ma nic piękniejszego od wywołanych zdjęć, zdradzę Wam dziś kilka moich sposób na prowadzenie albumu.

1. NAJTRUDNIEJ JEST ZACZĄĆ
Kiedy już podjęliśmy decyzję, że chcemy prowadzić albumy dużo czasu minęło na zbieraniu zaległych zdjęć. Było to bardzo zniechęcające i mało brakowało, że zrezygnowałabym w przedbiegach. Chciałam, żeby w naszych albumach znalazły się wszystkie nasze wspólne wyjazdy, problem w tym, że wtedy jeszcze nie robiłam zdjęć, dlatego z części wyjazdów w ogóle nie mieliśmy zdjęć, z części musieliśmy zdobyć zdjęcia od znajomych, ułożyć wszystko chronologicznie, oj było roboty.

2. OGÓLNA KONCEPCJA ALBUMU
Gdy mieliśmy już wszystkie zdjęcia, jakie udało się nam zdobyć musieliśmy zdecydować jak chcemy, żeby nasze albumy wyglądały. Próbowałam z albumem pod folię, ale strony nie wychodziły tak ładne jak u koleżanki, dlatego postawiliśmy na tradycyjne albumy z czarnymi stronami, w których wykleja się zdjęcia. Dzięki temu mamy pełną swobodę układu wklejania zdjęć, a i oprócz zdjęć można wkleić inne pamiątki. Zdjęcia wklejamy na taśmę dwustronną.



3. ETYKIETKI I GADŻETY
Ważne, żeby oprócz zdjęć były również daty, które umykają najszybciej. Dodatkowo zamieszczam nazwę miejscowości czy nazwa wyprawy, często opisuję wyjazdy np: "wakacje 2013", "podróż poślubna", "Japan trip", "Wilno - zlot miłośników LKP", nadając każdej z podróży wyjątkowy charakter. Czasem wklejamy również pocztówkę, naklejkę czy bilet wstępu z danego miejsca, wszystko co może kojarzyć się nam z wyjazdem i uatrakcyjni nasz album.

4. WYBÓR ZDJĘĆ DO ALBUMU

Wybór zdjęć do albumu jest najtrudniejszą częścią, ale i najprzyjemniejszą. Od kiedy prowadzę bloga najpierw wybieram zdjęcia na bloga, a potem ze zdjęć na bloga te najlepsze, które wywołamy. Staram się przewidywać rozmieszczenie na stronie już w momencie wybierania, aby uniknąć wywoływania niepotrzebnych zdjęć (chociaż takie zawsze się znajdą). W naszych albumach więcej jest zdjęć miejsc niż nas samych, co dla niektórych może być nieco nudne, bo obrazki miejsc zawsze można obejrzeć na google image, ale w moim przypadku zdjęcia miejsc przywołują najwięcej wspomnień. Do tego przynajmniej po jednym zdjęciu, na którym jesteśmy my oraz współtowarzysze, tak dla równowagi ;) zwracam uwagę, aby z jednego miejsca nie było więcej niż ok 8stron (czyli ok. 24zdjęcia). Czasem bardzo trudno zmieścić się w tym limicie, a czasem z wyjazdu mamy tylko kilka zdjęć.



5. REGULARNE WYKLEJANIE
Bardzo ważnym elementem przy prowadzeniu albumów jest regularność. Zdecydowanie łatwiej wykleja się albumy na bieżąco, niż w momencie kiedy mamy do nadrobienia kilka wyjazdów, kilkadziesiąt zdjęć do pogrupowania i ułożenia na stronach.. wówczas zamiast przyjemności z wyklejania zdjęć, robi się niemałe wyzwania. 



A co kiedy mamy przerwę w podróżowaniu? Wtedy z przyjemnością sięgamy po nasze albumy i oglądamy wszystko od początku, zadręczając się ciągłym "o, a pamiętasz to...?" :)

To tylko moja propozycja na prowadzenia albumów, u nas się sprawdza. Nie ważne jak będą wyglądały Wasze, jednak mimo wszystko zachęcam do wywoływania zdjęć. W wersji cyfrowej zdjęcia giną, pochowane w folderach z tysiącami innych ujęć, nie mamy ani ochoty ani czasu na ich przeglądanie. A przecież nie ma nic piękniejszego niż zdjęcia :)

26 komentarzy:

  1. cudownie! też jestem miłośniczką wywoływania zdjęć, mają swoją moc :D i oczywiście mam też takie albumy na wklejanie i robię podobnie jak Wy! :D
    właśnie dziś do nich zajrzę :D

    Pozdrawiam Was! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alina, a może masz jeszcze jakąś fajną opcję na uatrakcyjnienie albumów? Chętnie coś ściągnę ;) ja swoje ogladalam wczoraj, uwielbiam te wieczory!

      Usuń
  2. Ja jestem olbrzymią zwolenniczką wywoływania zdjęć i przechowywania ich w albumach, pod tym kątem zawsze będę staroświecka, podobnie mam z pocztówkami z wakacji, mms zdecydowanie nie dorasta pocztówką do pięt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mms wysyłam przeważnie rodzicom, jako potwierdzenie, że u nas wszystko ok i nie muszą się zamartwiać o nas nieszczęsny los, a zamartwiają się zawsze ;) świetny pomysł z pocztówkami! my kupujemy, ale rzadko wysyłamy, zdarzyło się nam może raz..

      Usuń
  3. "Wklejane" albumy są jak dla mnie rewelacyjne, pozwalają na odrobinę szaleństwa. Ponieważ robię dużo zdjęć lubię często stworzyć z nich kolaż albo chociaż na jednym formacie zdjęcia wkleić dwa mniejsze i wtedy można luki na karcie w albumie uzupełnić mniejszymi zdjęciami, efekt jest wyborny. Poza tym zdarza mi się również umieścić kilka cennych informacji o zabytku/atrakcji, która jest ujęta na fotografii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam kolaże, kiedyś nawet próbowałam coś wydrukować, ale efekt mnie nie zachwycił.. być może przekombinowałam z balansem bieli albo innymi ustawieniami i coś się skiepściło, Mimo to, uważam, że kolaże są świetne! wykorzystuje je nagminnie na blogu :) informacje o zabytku też są świetnym pomysłem! wklejasz jakieś "zdobyte" materiały, czy dodajesz odręczną informację? kiedyś chciałam urozmaicić albumy właśnie dodatkowymi, odręcznymi komentarzami, ale mój Mąż jest minimalistą i stanęło na etykietkach ;) z albumami, jak w życiu, musieliśmy pójść na kompromis ;)

      Usuń
    2. Zamieszczane informacje to często ulotki/wycinki z mini broszur, które udało się darmowo lub tanio zdobyć w danym miejscu, ale również dane wyczytane z przewodników. Można też robić zdjęcia tablic znajdujących się przy atrakcji. Tak, tak w związku kompromis to rzecz święta :).

      Usuń
  4. Z żona zastanawiamy się czy zrobić pożądny album czy książkę ze zdjęć cyfrowych , teraz jest dużo ofert
    na fotoksiążki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oglądałam taką fotoksiązkę u znajomych, bardzo fajnie to wyglądało :) tylko robiąc fotoksiążkę, musisz mieć już cały materiał, czyli robisz z jednego wyjazdu, roku czy jak zaplanujesz. Nasze albumy robimy na bieżąco, z jednego miejsca jest maksymalnie kilka stron, w albumie mieści się zatem kilka porządnych wyjazdów :) poza tym dochodzi jeszcze magia wklejanych zdjęć.. dla mnie, bezcenna!

      Usuń
  5. Ciebie natchnęli znajomi, a Ty mnie. I jeszcze jedna koleżanka, która takie cudne albumy sobie tworzy, że mogę oglądać bez końca. Mam mnóstwo albumów ze zdjęciami bo nie ma to jak usiąść sobie wygodnie z albumem na kolanach. W tym temacie jestem tradycjonalistką. Już samo wkładanie lub wklejanie zdjęć do albumów to przyjemność nie do opisania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, samo robienie albumów jest przyjemnością :) potem ich oglądanie w mroźny zimowy wieczór.. mhmm.. uwielbiam!

      Usuń
  6. Gdzie moge takie wkjelane albumy zakupic? Oraz ile stron przewaznie taki album posiada? Dzieki za inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albumy można kupić w większości sklepów fotograficznych, nawet w Media Markt powinny być :) my kupujemy na allegro bo zazwyczaj zamawiamy kilka albumów i wychodzi taniej. Albumy mają przeważnie od 40do 100stron. Wybieramy te najgrubsze a i tak kończą się coraz szybciej ;)

      Usuń
  7. Nie wiem dlaczego nie trafiłam TU wcześniej.Cieszę się,że są tacy ludzie, którzy jak ja b.lubią tradycyjne albumy z wklejanymi zdjęciami. mam już sporo lat i sporo albumów .Stanowią one rodzaj kroniki rodzinnej, choć ostatnio tj.od3-4 lat zawierają one głównie fotografie z podróży,wycieczek czy weekendowych wyjazdów.Niestety znaczna większość moich znajomych dziwi się,że mi się chce albo po co mi to skoro czasu i tak nie cofnę.Na szczęście nie zrażają mnie te zniechęcające komentarze i robię swoje.Moje wnuki zastanawiają się jak podzielę między nich te pamiątki.Jest sporo bo ponad 40 tomów albumów a wśród nich i takie w których są fotki z młodości moich dziadków.Istna historia mody,zwyczajów i warunków soc.Szczerze polecam takie utrwalanie pamięci.Bilety ,foldery , drobne (płaskie!)pamiątki też naturalnie wklejam.Dziękuję ,że napisała pani o tym jakie piękne to hobby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuje za ten piękny komentarz! Czasu owszem, nie cofniemy, ale jak przyjemnie jest wracać do cudownych wspomnień, szczęśliwych dni, dzielić się nimi z najbliższymi :) szczerze zazdroszczę Pani Wnukom! mają rację, że te albumy to prawdziwy skarb.. razem z Mężem robiliśmy albumy ze zdjęciami przodków, drzewa genealogiczne i albumy naszego dzieciństwa, taka namiastka tego co zapewne Pani posiada.. wszystko z myślą, żeby pokazać synowi kim jest. Większość zdjęć jest niestety skanowana, zdobyta gdzieś po rodzinie ;) ale i tak mieliśmy ogromną frajdę przygotowując albumy i bardzo dużo dowiedzieliśmy się na temat swoich rodzin. W tej chwili większość zdjęć zdominował synek.. z pierwszego roku ma ich ponad 6tysięcy! a ja zobowiązałam się wybrać po 6szt z każdego miesiąca pierwszego roku jego życia, do pamiątkowego albumu.. Zdjęcia, albumy, nie ma nic piękniejszego to przechowywania wspomnień :)

      Usuń
  8. Mam do Pani kilka pytań technicznych jeśli można.
    Na jakim papierze wywołuje Pani zdjęcia matowym czy błyszczącym?
    Jakiego formatu zwykle, czy obrabia je Pani albo przycina?
    Te zdjęcia o których Pani pisała, że je skanowaliście to za pomocą własnego skanera i sami wydrukowaliście czy u jakiegoś fachowca ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam w moich skromnych progach :) oczywscie, ze mozna! Zdjecia wywołujemy na papierze matowym, najczęściej w formacie 10x15cm, ale zdarzaja się i inne.. czasem zdarzy mi się wymyśleć jakiś niestandardowy format ale staram sie żeby chociaż jeden bok był w standardzie co ulatwia późniejsze reczne odcięcie. Przed wydrukiem podciagam kontast zdjęć w picassie, docinam do formaru w jakim będzie wydruk zeby maszyna nie zrobila tego za mnie ;)

    Zdjecia skaniwalismy sami, na domowym sprzecie. Troche je poprawialam we wspomnianej już picassie i wywolywalismy u fotografa, zapisane w .jpg jak cyfrowe zdjęcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje z odpowiedź. Pięknie wyglądają państwa albumy. Jakiś czas temu gdy szukałam odpowiedniego albumu na zdjęcia z pierwszego roku córki trawiłam na Pani wpis o albumach. Bardzo mi się spodobał i utwierdził w przekonaniu, że dobrze zrobiłam wybierając album tradycyjny. Trochę się obawiałam bo nie miałam nigdy styczności z takim albumem. U nas w domu królowały zawsze kieszeniowe które będąc dzieckiem notorycznie psułam a później moje młodsze siostry. Teraz będąc już dorosłą osobą stoję na straży rodzinnych pamiątek :).Naprawdę dziękuje za ten wpis bo przeszukując internet znajdowałam raczej informacje, że albumy ok ale najlepsze są fotoksiążki.
      Jeszcze jedno pytanie. Czy ma Pani jakąś specjalną technikę wklejania?
      Ja tak na oko robię i jest w miarę dobrze ale może ma Pani jakieś triki?

      Usuń
    2. osobiście jeszcze nie przekonałam się do fotoksiążek.. a może jestem staroświecka? ;) albumy tradycyjne i wywołane zdjęcia mają w sobie jakąś magie.. cieszę się, że nie tylko ja doceniam ich wartość :) odpowiadając na pytanie, technikę mamy podobną - na oko, z tym, że ja na oko Męża, bo on ma sprawniejsze to oko ;) albumy są ręcznie wyklejane i nawet jeżeli nie będą idealnie równe nie odejmie to im uroku! życzę wielu cudownych chwil i wspaniałych albumów! M.

      Usuń
    3. PS. ja również przygotowywałam album z pierwszego roczku Syna. Oczywiście tradycyjny, wyklejany.. uważam, że nie ma wspanialszej pamiątki!

      Usuń
  10. Witam w moich skromnych progach :) oczywscie, ze mozna! Zdjecia wywołujemy na papierze matowym, najczęściej w formacie 10x15cm, ale zdarzaja się i inne.. czasem zdarzy mi się wymyśleć jakiś niestandardowy format ale staram sie żeby chociaż jeden bok był w standardzie co ulatwia późniejsze reczne odcięcie. Przed wydrukiem podciagam kontast zdjęć w picassie, docinam do formaru w jakim będzie wydruk zeby maszyna nie zrobila tego za mnie ;)

    Zdjecia skaniwalismy sami, na domowym sprzecie. Troche je poprawialam we wspomnianej już picassie i wywolywalismy u fotografa, zapisane w .jpg jak cyfrowe zdjęcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze chciałem przymierzyć się do DIY i takie wpisy na pewno mnie motywują do tego. Jak dotąd kupowałem wspaniałe albumy z http://www.albumyfoto.pl/ i zapewne będę to robił nadal, ale kiedyś z pewnością wykonam własny album. Zaangażowanie w jego tworzenie z pewnością odpłaci się satysfakcją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! satysfakcja z własnoręcznie robionych albumów jest ogromna! trzymam kciuki za zaangażowanie! Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Właśnie jestem w trakcie przeprowadzki do nowego mieszkania krakowie. Uznałem, że to dobra pora na ozdobienie mieszkania ładnymi albumami. Postanowiłem, że spróbuję wykonać je ręcznie. Dzięki za artykuł! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja dziękuje za odwiedziny! powodzenia z przeprowadzką i albumami oczywiście :)

      Usuń