13 lutego 2014

GADŻETY PODRÓŻNIKA - termos


Do tej pory miałam mieszane uczucia jeżeli chodzi o termosy, kojarzyły mi się ze szkolnymi wycieczkami z młodzieńczych lat, a samo używanie termosu z czymś gorszym.. przecież obecnie prawie wszędzie są jakieś kawiarnie czy modne sieciówki, w których można dostać coś ciepłego do picia. Po kilku zimowych wyjazdach zaczynam odkrywać ich zalety na nowo. Tym bardziej, że całkiem przypadkowo znalazłam pełen wdzięku fioletowy termos w kropki, który od razu pobił moje serce. Czyż nie jest uroczy? :)



Termos marki Florina, który postanowiłam wypróbować na potrzeby jednodniówki w Bergen jest najzwyklejszym termosem ze stali nierdzewnej bez żadnych super bajerów. Nie jestem ekspertem w tym temacie, ale nie wydaje mi się, żeby był znacznie gorszy od droższych termosów dostępnych w sklepach turystycznych. Producent zapewnia, że produkt nadaje się do gorących i zimnych napojów oraz trzyma ciepło przez 12h. Zdecydowałam się na zakup termosu o pojemności 0,5l, która sprawiała wrażenie najporęczniejszej dla jednej osoby.


Termos do Bergen przewoziliśmy w bagażu podręcznym. Nie było problemów w kontrolą bezpieczeństwa, jednak pamiętajcie, że musi być on pusty! Dopiero po przejściu kontroli można przygotować napój, do tego celu niezbędna jest grzałka. Może i jest trochę zachodu, ale patent ten okazał się bezcenny na zimowym wyjeździe do Norwegii, tym bardziej, jeżeli chcemy podróżować niskobudżetowo.

wymiary: wys.24cm, śr.7cm   waga: 350g

Od jak dawna korzystam: od niedawna
Czy będę korzystać dalej: na szczególne wyjazdy tak
Typ wyjazdu: wyjazd zimowy, trekking w górach


Gdzie kupić: supermarket, sklep z drobnym AGD
Cena: od 16,99zł


Zalety:
  • korek zabezpieczający przed wyciekaniem napoju
  • czas trzymania temperatury napoju
  • poręczne wymiary, idealne dla jednej osoby
  • wygląd
Wady:
  • specyficzny smak herbaty z termosu
  • trzeba nosić ;)

4 komentarze:

  1. Termos faktycznie śliczny! Ja sobie nie wyobrażam wyjazdu ( nieważne gdzie ani na ile ) bez termosu albo termicznego kubka. Jestem nałogową herbaciarą i muszę mieć ten napój pod reką - najchętniej earl grey'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja natomiast uzależniona jestem od herbaty z cytryną, która nie wszędzie jest tak popularna jak u nas. Dlatego oprócz termosu zabieram też cytrynę w plasterkach :)

      Usuń
  2. Jak dobrze, że istnieje coś takiego, jak termosy. Są naprawdę przydatne, w ogóle na zimowe wyjazdy i objazdówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero odkrywam zalety termosu, ale już wiem, że na zimowe wyjazdy jest hitem :))

      Usuń