18 lutego 2014

Urodzinowy prezent od Męża, czyli bilety do Bolonii na pierwszy dzień wiosny

Co prawda od urodzin minęło już kilka dni, ale dopiero dzisiaj zebrałam się, żeby napisać o prezencie, który dostałam w tym roku od Męża, czyli o biletach do Bolonii na pierwszy dzień wiosny :) Szczerze, nie mogłam wymarzyć sobie lepszego prezentu urodzinowego! Każdy, kto choć w minimalnym stopniu uzależniony jest od podróżowania zgodzi się, że taki prezent jest strzałem w dziesiątkę.

Włochy kocham miłością bezgraniczną i mogę tam wracać nieskończoną ilość razy! Ciesze się, tym bardziej, ponieważ w zeszłym roku podjęliśmy decyzję, że na jakiś czas rezygnujemy z wyjazdów do Włoch, żeby zobaczyć i poznać również inne miejsca. Nie ukrywam, że była to dla mnie trudna decyzja, dlatego świadomość, że już niedługo będę mogła odwiedzić moje ulubione miejsce jeszcze bardziej cieszy :) Wiosno, nie mogę się doczekać na nasze spotkanie! :)




A żeby ten miesiąc aż tak się nie dłużył wraz z biletami była jeszcze jedna, mała niespodzianka :D




Dziękuje Mężu :* <3

14 komentarzy:

  1. ale super... tez uwielbiam takie prezenty... moje urodziny w tym roku spedzilismy w Rzymie i kiedy czekalismy na desery pod koniec obiadu w malej restauracji niedaleko fontnanny di Trevi nagle zgasly swiatla i wszyscy kelnerzy zaczeli spiewac sto lat a moje semifreddo wjechalo na stol ze swieczka do zdmuchniecia. lepiej zbierac doswiadczenia niz rzeczy (brzmi kiczowato ale to prawda!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malgo F, piękne urodziny! I jeszcze to miejsce, przy fontannie di Trevi! ahh! Ja tez zaliczam się do kolekcjonera wspomnień, a nie rzeczy! Oby było ich jak najwięcej! :)

      Usuń
  2. Najlepszego!!!! :)))) nic nie jest lepsze w urodziny jak trafiony prezent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) prezent trafiony w 100%, nie dość że bilety, to jeszcze Włochy! <3

      Usuń
  3. Bolonia, super! Bardzo dobrze wspominam to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bolonii jeszcze nie byliśmy, Talia, co szczególnie polecasz? Może masz jakaś swoją ulubioną, sprawdzoną knajpkę? :D

      Usuń
    2. W Bolonii nie zabawaliśmy zbyt długo bo 1 noc, więc wyszło tak, że żywiliśmy się tylko szybką pizzą na kawałki ;)
      Co do miejsc to chyba warto zajrzeć do Muzeum Uniwersytetu Bolońskiego, zapowiadało się ciekawie. Ja niestety tego nie zrobiłam i teraz żałuję...

      Usuń
    3. dziękuje za wskazówki :) a pizza na kawałki we włoskim wydaniu to niebo w gębie!

      Usuń
    4. W razie czego, na moim blogu jest 1 wpis z wycieczki do Bolonii, a w nim troszkę więcej info o mieście :)

      Usuń
    5. na pewno skorzystam! jeszcze raz dziękuje za info :D

      Usuń
  4. Świetny prezent! :) Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje Agnieszka! teraz pozostaje tylko zaklepać urlop w pracy i czekać na wiosnę ;)

      Usuń
  5. Kilka dni temu wrócilismy z Bolonii, miasto piękne i warte zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze się, że tak mówisz :) słyszałam wiele pozytywnych opinii, ale osobiście, nie miałam okazji podziwiać uroków Bolonii. Mam nadzieje, że zauroczy mnie tak bardzo jak pozostałe włoskie miasta

      Usuń