8 kwietnia 2014

GADŻETY PODRÓŻNIKA - suchy szampon Batiste 50ml



O suchych szamponach słyszałam już wcześniej, jednak nigdy wcześniej nie miałam okazji do wypróbowania ów kosmetyku. Zawsze wydawało mi się, że niekorzystnie wpływają na włosy, bardziej szkodzą niż pomagają. Do czasu kiedy znalazłam suchy szampon firmy Batiste o pojemności 50ml, nadające do się bagażu podręcznego! Jestem posiadaczką szybko przetłuszczających się włosów, szczególnie grzywka już pod koniec dnia wygląda nieestetycznie, myję włosy codziennie i codziennie je prostuje (wiem, zły nawyk, ale jakieś wady też trzeba posiadać ;)) Rytuał ten stosuję również w podróży. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy moja fryzura jest zagrożona, a razem z nią całe moje samopoczucie.. Nocleg na lotnisku, całonocna podróż, czy nawet hostel, w którym trudno o ciepłą wodę do umycia włosów. Do tej pory ratowała mnie czapką zimną lub unikanie zdjęć w sezonie cieplejszym. Znalazłam rozwiązanie moich problemów!








Suchy szampon działa jak puder, absorbuje sebum nagromadzone na włosach. Sposób użycia jest niezwykle prosty, wystarczy spryskać nim włosy u nasady z odległości ok 30cm, wmasować i rozczesać. Nie potrzeba wody, suszarki ani jak się dobrze wprawimy lustra. Po aplikacji na włosach zostaje siwy nalot, wystarczy go wyczesać. Włosy są uniesione, zdecydowanie świeższe, ale  również pozbawione życia i blasku. Producent obiecuje przedłużenie świeżości włosów o dodatkowy dzień, z pewnością zależy to od typu włosów, moje, szybkoprzetłuszające się (szczególnie grzywka) zyskują kilka godzin. Mimo to, nawet te kilka godzin jest zbawieniem w niektórych sytuacjach. Nie wiem, jak radziłam sobie bez tego kosmetyku do tej pory! Z pewnością nie będę używać go w codziennych sytuacjach, kiedy mam normalny dostęp do wody i suszarki, ale na wyjazd będzie to produkt niezastąpiony.






Od jak dawna korzystam: kilka użyć
Czy będę korzystać dalej: w ekstremalnych sytuacjach tak
Typ wyjazdu: nocleg na lotnisku, wielogodzinna podróż bez możliwości odświeżenia się



Gdzie kupić: drogera HeBe, Marionnaud, mintishop.pl
Cena: od 6,99zł za 50ml




Zalety:

  • poprawia wygląd nieświeżych włosów
  • można używać w każdych warunkach, bez użycia wody
  • posiada bardzo pozytywne opinie
  • pojemność 50ml nadająca się do bagażu podręcznego
  • zapach i różne zapachy do wyboru
  • w ekstremalnych sytuacjach - niezastąpiony!
  • duży wybór produktów (dla brunetek, dla blondynek, zwiększający objętość)


Wady:

  • odświeżenia włosy tylko na kilka godzin, szczególnie miejsca podatne na przetłuszczenie jak grzywka
  • wysusza i matowi włosy
  • zbyt częste stosowanie może podrażnić skórę głowy i doprowadzić do łupieżu


11 komentarzy:

  1. Wiedziałam, że jak spróbujesz to przepadniesz :-). Miniaturowy mam zawsze w kosmetyczce, duży w szafce, też w razie czego (nie do przecenienia kiedy rano wrzucisz sobie za dużo "drzemek").

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero się do niego przekonuje ;) ale już wiem, ze w sytuacjach awaryjnych sprawdzi się idealnie :) a takie sytuacje, przy naszym trybie podróżowania zdarzają się dość często ;)

      Usuń
    2. Dokładnie! Nigdy nie wiadomo kiedy trafisz do hostelu z tylko lodowatą wodą albo kiedy przesuną Ci lot na później, tak że do pracy pójdziesz prosto z lotniska ;).

      Usuń
    3. nom.. szczególnie źle wspominam hostel z lodowatą wodą w Barcelonie, bRR.. i późniejsze ogrzewanie się suszarką ;) niestety, jak się decyduje na niższy standard noclegu to wszystko jest możliwe, a ciepła woda, z odpowiednim ciśnieniem do umycia głowy to wręcz oznaka luksusu :P

      Usuń
  2. Jakoś też nie jestem w 100% przekonana do suchych szamponów, ale to rzeczywiście dobry pomysł, żeby brać je ze sobą w podróż. Tak na wszelki wypadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Tak na wszelki wypadek, jak nie będzie możliwości odświeżyć się w tradycyjny sposób a przed nami cały dzień na zwiedzania i zdjęć :) kilka razy już mi się tak zdążyło, ile ja bym wtedy dała żeby mieć taki wynalazek :D

      Usuń
  3. W ekstremalnych sytuacjach jak znalazł. Ale mimo wszystko preferuję normalny szampon, nawet w podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, nawet kosztem dodatkowych 15min snu ;) tym bardziej że mimo wszystko nie jest to efekt jak po normalnym szamponie. Ale jak już pisałam, awaryjne myślę że się sprawdzi, szczególnie jak zdarzają się nam nocki na lotnisku

      Usuń
  4. Jakoś nie przekonują mnie takie preparaty. Ale wiem, że czasami są naprawdę przydatne. Jednak nie potrafię się do nich jakoś przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo opierałam się przeciwko suchym szamponom. Ten postanowiłam wypróbowanić po pozytywnych opiniach i tylko dlatego że posiada miniaturkowy odpowiednik, który nadaje się do bagażu podręcznego. Jednak nie wyobrażam sobie używać go zamienne z tradycyjnym szamponem, a i z takimi rozwiązaniami się spotkałam

      Usuń
  5. Nie wiem, chyba jakoś nie jestem przekonana...Aczkolwiek nie mówię nie bo kto wie czy kiedyś nie zmusi mnie sytuacja :)

    OdpowiedzUsuń