28 kwietnia 2014

[GRUZJA] Kharcho - pikantna zupa z mięsem

Kuchnia gruzińska skradła moje serce do tego stopnia, że jestem gotowa po raz kolejny odwiedzić to miejsce, tylko ze względu na doznania kulinarne :) do tego czasu będziemy musieli jednak radzić sobie w inny sposób. Zaopatrzona w skarbnicę wiedzy na temat kuchni gruzińskiej, oryginalną książkę kucharską, wróciłam do domu z nadzieją, że smak Gruzji zagości u nas na dobre. Na pierwszy ogień poszła pikantna zupa z mięsem - Kharcho, jedna z ulubionych potraw Męża podczas całego wyjazdu :) W smaku przypomina zupę gulaszową, jednak dodatek świeżej kolendry oraz orzechów włoskich, dwóch najważniejszych składników w całej kuchni gruzińskiej nadaje jej wyjątkowy smak. 

To co, macie ochotę posmakować Gruzji? :)






Składniki:
0,5kg wołowiny lub wieprzowiny
30g ryżu
1/2 cebuli
2 ząbki czosnku
puszka krojonych pomidorów
łyżka przecieru pomidorowego
1,5łyżeczki przyprawy gruzińskiej
ostra papryka peperoni
świeża kolendra
garść orzechów włoskich

1. Mięso pokroić w niedużą kostkę, gotować ok 20min, zbierając co jakiś czas wytwarzającą się pianę. 

2. Zmienić wodę, przepłukać mięso i zagotować ponownie. W garnku powinno być ok 1,5l wody. Dodać ryż i gotować dalej.
3. W międzyczasie na głębokiej patelni zeszklić cebulkę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodać pomidory oraz przecier, poddusić kilka minut. Następnie dodać ostrą papryczkę oraz przyprawę gruzińską (dostępna w sklepach lub stoiskach z przyprawami).
4. Sos pomidorowy dodać do mięsa, gotować na małym ogniu 15min. Doprawić solą i pieprzem do smaku, dodać drobno posiekane orzechy włoskie.
5. Zupę podawać z dużą ilością świeżej kolendry

Smacznego!




4 komentarze:

  1. Fajny pomysł z tym przepisem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koncepcja przepisów była już dawno, ale pojawiały się zaledwie dwa posty i z braku czasu temat przycichł. Teraz mam nadzieje, że uda mi się zamieszczać posty z kategorii "smaki świata" regularnie, bo nic tak nie odświeża wspaniałych wspomnień jak regionalne danie i zdjęcia z wyjazdu ;)

      Usuń
  2. Mmmm, uwielbiam takie pikantne zupki. Przeważnie mi się 'sypnie' za dużo chilli :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak.. jak Mąż doprawi po swojemu to też przeważnie sypnie mu się za dużo ;) a ja biedna z wrażliwym podniebieniem później cierpię heh ;)

      Usuń