8 maja 2014

Oszalałam! Indie we wrześniu!

Od kilku tygodniu intensywnie myśleliśmy o planach na tegoroczne wakacje.. Chciałam, żeby to było coś niesamowitego i egzotycznego za razem. Długo zastanawialiśmy się na wyborem kierunku. Chciałoby się wszędzie, to zrozumiałe.. a jak już pojawią się dobre bilety w dobrej cenie to przychodzi chwila refleksji.. czy to na pewno tego szukamy?

Wczorajsza promocja, która pojawiła się na F4F nie mogła przejść niezauważona. Indie w super cenie! z Warszawy! idealne terminy! Szybkie porozumienie z Agnieszką i tak! daliśmy ponieść się emocjom.. KUPILIŚMY! 


Dalej trudno mi w to uwierzyć, ale we wrześniu LECIMY DO INDII :D




Dawno temu Indie były moim największym podróżniczym marzeniem, które z czasem straciło na mocy. W dalszym ciągu nie potrafię powiedzieć, czy to właśnie to miejsce, które chciałabym zobaczyć najbardziej na świecie, ale jedno jest pewne, będzie MEGA :) po nieprzespanej nocy emocje nieco opadły, a na ich miejsce pojawił się lekki strach.. czas oswoić się z tą myślą i spokojnie myśleć nad planem :) taka okazja może się już nigdy nie powtórzyć!

Na chwilę obecną wiemy, że swoją przygodę z Indiami zaczynamy w Bombaju, później krótki wypoczynek w eleganckim hotelu na Goa po to, żeby po kilku dniach udać się na północ kraju zobaczyć prawdziwe oblicze Indii.. zrobić sobie tatuaż w Delhi, zrobić zdjęcie przed Tadż Mahal i zobaczyć himalaje :) Liczymy, że uda się odwiedzić również Nepal, jedno z podróżniczych marzeń Męża :)

Do zagospodarowania mamy jeszcze 10dni, myślimy o czymś z poniżej listy. Wszystkiego nie da się niestety zobaczyć, może macie jakieś sugestie, może byliście w którymś z tych miejsc i polecacie, albo wręcz odwrotnie, byliście i nie polecacie. Na razie jestem jeszcze oszołomiona zaistniałą sytuacją, trudno mi myśleć logicznie, ale z pewnością będę wdzięczna za każdą informację :)

Jodhpur - Jaipur - Agra - Orchha - Khajuraho - Varanasi - Katmandu - Pokhara - Dharamsala - Amritsar - Delhi



25 komentarzy:

  1. Też mi od razu podskoczyło ciśnienie jak zobaczyłam newsa. Myślałam i zrezygnowałam, bo mnie tam w ogóle nie ciągnie :) Moi znajomi byli jakiś czas temu i podobno ostro trzeba się przestawić ze strefą komfortu wokół siebie. Dużo ludzi (zwłaszcza dzieciaków), to i małe odległości między nimi :) I uważajcie na rewolucje żołądkowe... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najpierw ciągnęło, potem mi przeszło, a teraz kupiłam bilety ;) też jestem zaskoczona. O strefie komfortu już czytałam, o ile nie będą tak nachalni jak w Maroku to myślę że będzie spoko ;) będzie HARD ale o to chyba chodzi żeby podróże rozwijały i żebyśmy poznawali na nich siebie i swoje możliwości. Sensacje żołądkowe sa chyba nieuniknione, chociaż w Maroku pilismy sok z ulicy, jesteśmy warzywa ze straganu, jakoś łaskawie nas ominęło :) a jak nawet to sensacje powinny pojawić się na początku wyjazdu, oczywiście nie chciałabym wypoczyneku na Goa spędzić w hotelu ale wydaje mi się że będzie to dobry czas na zapoznanie się z tamtejszą flora bakteryjną i ewentualne dojście do siebie w komfortowych jak na Indie warunkach ;) potem już nie będzie czasu na głupoty ;)

      Usuń
  2. Wow, super !!! Szykuje się Wam naprawdę fajny urlop :) Miłych przygotowań. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :D przygotowań cała masa, to już jest miejsce gdzienie da się pojechać na spontanie, bynajmniej nie pierwszy raz ;)

      Usuń
  3. Marta, w tym szaleństwie jest metoda ;-). Nasz kolega, który był już w Indiach podobno przepłakał pierwszy dzień, ale potem było już tylko lepiej. Dobrze więc, że zaczynamy od plaż kokosowych i widoczków jak z reklamy Bounty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, będziemy sobie dawkować otaczającą nas rzeczywistość ;) może unikniemy takiego szoku.. chociaż ponoć szok jest już zaraz po wyjściu z samolotu :P mi koleżanka powiedziała, że wrócę odmieniona.. ciekawa jestem co miała na myśli ;)

      Usuń
  4. Reeeweelaacjaa!!! Już się nie mogę doczekać relacji :-) Takie spontaniczne decyzje są najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko się pilnuj bo podobno różnie tam traktują kobiety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie przy mnie Mąż i jego męskie ramie, więc mam nadzieje, że unikniemy kłopotów. :) Kobiety może nie, ale mężczyźni są szanowani ;) Zastanawiam się tylko co zrobić ze swoimi blond włosami, które obawiam się że mogą być nie lada atrakcją.. z drugiej strony mam nadzieje, że do Indii jeździ już tyle turystów z Europy, że nie będziemy wzbudzać zbytniej sensacji ;)

      Usuń
    2. Na pewno wszystko się uda wspaniale :-) Tak napisałam, bo ostatnio było dość głośno w mediach o morderstwach czy gwałtach na turystkach i dziennikarkach, nawet tych podróżujących do Indii w towarzystwie swoich partnerów. Ale absolutnie nie miałam na celu Cię nastraszyć. Gdybym tylko miała fundusze, czas i sposobność to bym jechała tam natychmiast ;-)

      Usuń
    3. wcale mnie nie nastraszyłaś.. a bynajmniej nie bardziej niż byłam wystrachana heh :P czytałam o tych akcjach, wydaje mi się, że była to też pewnego rodzaju nagonka medialna.. niestety morderstwa i gwałty zdarzają się wszędzie, również na turystach. U nas przecież też ostatnio znaleźli jakieś małżeństwo z Niemiec, a niby kraj cywilizowany ;) podstawą chyba jest zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa, nie wyróżniać się zbytnio (łatwo powiedziane) i nie prowokować. Generalnie jestem dobrej myśli ;)

      Usuń
  6. Super, gratuluję. A z której oferty korzystacie Emirates czy Quatar? Ja biłam się z myślami, ale jednak się nie zdecydowałam. Może Wasza podróż i relacja mnie przekonają? Boję się tej biedy i nieszczęścia, którą się ogląda, ja na to chyba się nie nadaję.... Jak widzę ( regularnie śledzę oba blogi) to jesteście już z Agnieszką nieżle zgrani podróżnicy. Powodzenia. Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lecimy Air France i Jet Airways, obaj przewoźnicy będą dla mnie nowością :) mnie zdjęcia z Indii przerażają i fascynują jednocześnie, co zdominuje wyjazd.. zobaczymy ;) a z Agnieszką podróżuje się nam bardzo dobrze :) byliśmy już razem na dwóch wyjazdach i dwa kolejne przed nami, w tym hardcorowe Indie właśnie ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. O, a na jakiej stronie znalazłaś te loty? Bo rozumiem, że w promocyjnej cenie? :-) Ja korzystam tylko z fly4free ( wiem, ze też tam zaglądasz), ale tan chyba nie było takiej info? Czy masz maila do kontaktu z czytelnikami bloga? Bo miałaby kilka pytań- jeśli można - a nie chcę zaśmiecać komentarzy za bardzo... joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bilety były właśnie z fly4free ;) pisz śmiało na mojego meila: marta.kondratowicz@onet.eu

      Usuń
  8. Super. Oby tylko ta podróż nie zmieniła pięknych marzeń w koszmar. Osobiście bardzo bym chciała zobaczyć Taj Mahal i doświadczyć egzotyki Indii, ale boję się rozczarowania rzeczywistością. Dla mnie Indie pozostaną tylko marzeniami. No, ale Wam życzę wspaniałych wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Licze na to ze jak się dobrze przygotuje to nie będzie aż takiego zaskoczonia i rozczarowania. Chociaz nie ukrywam, komfortowo z pewnością nie będzie ;)

      Usuń
  9. Mnie czasami na takie egzotyczne podróże ciągnie, czasami nie :D Ale i tak zazdroszczę i liczę na relację, która zachęci mnie do podjęcia ryzyka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Rewelacja! Też mi się marzą Indie ale póki co cieszę się z Tobą :). Jestem pewna, że wrócisz zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) mam nadzieje, że będzie tak jak mówisz i wrócę zachwycona, a nie na przykład rozczarowana czy zszokowana ;) na chwilę obecną zagłębiam się w temacie i przyjmuje wszystkie możliwości heh

      Usuń
  11. Akurat jestem w trakcie czytania i pomyślalam ze może się przydać http://dunia.pl/2006/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że się przyda, dziękuje! :)

      Usuń
  12. Z wyprawy nici??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, tym razem się nie udało, ale wierze, że jeszcze będziemy mieli okazję do spełnienia również i TEGO podróżniczego marzenia :)

      Usuń
  13. ja również ruszam do Indii we wrześniu, bilety nabyte dzięki fly4free))zobaczymy przygoda, bilety z przesiadkami w monachium i bombaju do goa. zakupiłam już bilety lokalnych linii na przelot goa-kochi, aby spędzić czas na kerali, raczej nastawiam się na południe, a nie "złoty" trójkąt.lecimy 8.09. może wy również w zbliżonym terminie?podaję swój adres e-mail jakby co) lena@post.pl

    OdpowiedzUsuń