27 czerwca 2014

GADŻETY PODRÓŻNIKA - grill jednorazowy piknikowy



Dzisiejszy gadżet to jedno z odkryć sezonu i mimo, że nie będziemy z niego korzystać zbyt często nad czym zresztą bardzo ubolewamy wydaje mi się, że warto go przedstawić, tym bardziej, że lato w pełni, a wakacje właśnie się rozpoczęły. Grill jednorazowy piknikowy jak brzmi pełna nazwa ów gadżetu, cóż to za wynalazek i czy warto z niego korzystać?





Grill jednorazowy piknikowy to kompletny zestaw do grillowania składający się z aluminiowej tacki z węglem oraz rozpałką. Całość zapakowana jest w kartonik i zafoliowana co znacznie ułatwia transport i zabezpiecza przez wysypaniem się zawartości. Do pełni szczęścia potrzeba nam jedynie kawałek miejsca gdzie możemy bezpiecznie grillować, coś na ruszt i zapałki. Grill jest bardzo lekki i niewielki, bez problemu można zabrać go ze sobą na przykład na wycieczkę rowerową. Przed użyciem miałam szczere wątpliwości co do jakości tego typu grilla i powątpiewałam w jego moc grillowania, tym bardziej, że chcieliśmy przygotować jedzenie dla 4 osób. Efekt końcowy zaskoczył mnie bardzo. Po 20min kiedy wypaliła się rozpałka grill był gotowy to użycia i bez problemu poradził sobie z szaszłykami i kiełbaską. A potem z kolejną porcją.. i z kolejną.. Jedzenie zrobiło się bardzo szybko, nawet aż za szybko. Cały czas trzeba było je pilnować i uważać, żeby się nie przypaliło.





Największy minus grilla jednorazowego? Nie można przewozić go w bagażu podręcznym ;) och, już wyobrażam sobie pyszną polish kiełbaskę gdzieś w Norwegii, biwakując pod namiotem i podziwiając fiordy! Czyż niskobudżetowe podróżowanie nie byłoby łatwiejsze? Niestety, ani w bagażu podręcznym, ani też w rejestrowanym nie można przewozić materiałów łatwopalnych, a ten grill zdecydowanie się do takich zalicza. Mimo wszystko na rowerowy piknik będzie jak znalazł :)



Od jak dawna korzystam: kilka razy
Czy będę korzystać dalej: jak będzie ku temu okazja to z przyjemnością
Typ wyjazdu: piknik, dłuższe wycieczki rowerowe

Gdzie kupić: market spożywczy typu TESCO, AUCHAN, stacja benzynowa
Cena: od 5,00pln



Zalety:
 

  • łatwy w użyciu 
  • kompletny, wystarczy mieć ze sobą zapałki 
  • grzeje ok. 2h co spokojnie starcza na przygotowanie 4 porcji 
  • po użyciu wystarczy wyrzucić go do kosza na śmieci
  • lekki


Wady: 

  • ruszt jest nisko osadzony, dlatego na początku trzeba cały czas pilnować jedzenia żeby się nie przypaliło

11 komentarzy:

  1. Jeden i jedyny raz grillowałam na takim grillu w Anglii. Było to 5 lat temu i wtedy dla nas taki grill był niesamowitym wynalazkiem. Postanowiliśmy go kupić, dokupiliśmy szaszłyki, warzywa i kiełbasę w polskim sklepie po czym ruszyliśmy do parku. Niestety tamten grill okazał się niewypałem, nie chciał się palić więc zjedliśmy półciepłe kiełbaski a że szaszłyki były prawie surowe to je zabraliśmy do domu i upiekliśmy w piekarniku. Po Twojej recenzji dam jednorazowemu grillowi jeszcze jedną szansę bo też uważam, że to fajny wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na wycieczki rowerowe, czy biwakowanie wynalazek idealny. No i niedrogi.

    OdpowiedzUsuń
  3. (o bagażu podręcznym) - trzeba było kupić jednorazowy grill na miejscu w Norwegii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy dopiero przed Norwegią więc jest szansa na przetestowanie równiez tamtejszych grilli :)

      Usuń
  4. Dziwny sposób grillowania :P Widziałam taki jednorazowy grill u znajomego po raz pierwszy i nie mogłam wyjść z podziwu. Dla mnie grill to nie jedzenie a wydarzenie o znaczeniu towarzyskim. No i musze mieć porządny "kocioł". Ostatnio kupiłam sobie grill dancook i na przyszły sezon będzie nam smażył kiełbe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, to zależy jakie są możliwości ;) kiedy tylko mogę również korzystam z "normalnego" grilla, jednak tachać go ze sobą rowerem, bądź kupować nowy będąc tylko kilka dni za granicą średnio się opłaca. Wtedy wybieramy ten. Mimo, że wynalazek, to na prawdę daje radę :)

      Usuń
  5. Fakt, w sytuacji kryzysowej taki grill się sprawdzi, ale nie na dłuższą metę. Jednak jednorazowych leżaków to chyba nie ma, a ja w ten sposób najbardziej lubię pałaszować potrawy z grilla. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście taki grill sprawdzi się w kryzysowej sytuacji ale już w prawdziwym grillowaniu nie. Zastanawiam się nad kupnem grilla jak w linku http://selgros24.pl/Dom-i-ogrod/Ogrod/Grille-ogrodowe-i-akcesoria/Grille/Campingaz/GRILL-GAZOWY-2-SERIES-CLASSIC-EXS-CAMPINGAZ-pp90835.html - głównie zachęca mnie dobra cena i szybka dostawa a nie ukrywam, że juz w maju grilla to się powinno mieć. jak myslicie - sprawdzi się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, do prawdziwego grillowania używam dużego, tradycyjnego grilla, ten tylko wtedy, kiedy trzeba spakować go w plecak ;) nie jestem ekspertem jeżeli chodzi o grille, a już tym bardziej gazowe, zawsze korzystałam z węglowych. Pozdrawiam i życzę udanego grillowania! Marta

      Usuń
  7. Grillowanie daje mnóstwo satysfakcji :) ja oprócz takich jednorazowych rusztów staram się także korzystać z jednorazowych naczyń. Jest to higieniczne, tanie. :)

    OdpowiedzUsuń