8 lipca 2014

Kiedy za oknem lato.. ja planuję zimowe surviviale. Nyköping w lutym!

Na początku tego roku przekonałam się, że zimowe jednodniówki ze spaniem na lotnisku wcale nie są takie straszne, jak mogłoby się wydawać. Pamiętacie wyjazd do Bergen? Ja pamiętam doskonale, było świetnie! I mimo wcześniejszych obaw, że to zima, że Skandynawia (czyt. drogo), że zamarzniemy na lotnisku albo umrzemy z głodu.. był to jeden z bardziej udanych wyjazdów, a ja zapragnęłam więcej zimowego survivalu :) 

Ciężko planować zimowe wyjazdy, kiedy za oknem 30stopni i lato na całego ;) Już w lutym będę miała kolejną okazję wskoczyć w swoje cieplutkie spodnie do sportów zimowych i zmierzyć się ze swoimi słabościami. Lecimy do Nyköping, niewielkiego miasteczka w pobliżu lotniska Sztokholm Skavsta. Tam nas jeszcze nie było! ;)


Warszawa - Nyköping - Warszawa by WizzAir 27-28.02.2015


6 komentarzy:

  1. Szwecja i długie zimowe, zimne noce - to nie dla mnie, ale może jak zrobi się cieplej to się skuszę Poczekam aż wrócicie, zobaczę Nyköping na zdjęciach i w relacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślałam, a potem poleciałam i ... chcę więcej :D chociaż zgodzę się, w ciepłe dni zwiedza się zdecydowanie przyjemniej :)

      Usuń
  2. Myśl o zimie nieco mnie schłodziła :) Ale i tak cieszę się obecnym latem i trudno by mi było na razie planować wyjazdy zimowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie również ciężko myśleć o zimie w środku lata i nawet nie chcę tego robić! z doświadczenia jednak wiem, że bilety dobrze kupować z wyprzedzeniem, a że trafiły się aż z takim, cóż.. poleżą, poczekają ;) do tego czasu przed nami planowanie masy innych, wcześniejszych wojaży :)

      Usuń
  3. Mnie Nykoping niestety trochę rozczarował. Byłam 15-16.03.14 r. Dużo osób zachwalało to miasto, ale mnie nie oczarowało. A dzisiaj byłam na jednodniówce w Goteborg, bardzo polecam !

    B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. B, bardzo dziękuje za info o Goteborgu, tam nas jeszcze nie było, ale z przyjemniścią byśmy się wybrali :) W Nykoping też jeszcze nie byliśmy. Generalnie lubię małe przylotniskowe miasteczna, mają o wiele więcej klimatu niż te większe, w których nie czuć autentyczności. Jak będzie z Nykoping, zobaczymy :) jedno jest pewne.. każda okazja do wyrwania się z domu jest dobra ;)

      Usuń