5 sierpnia 2014

Muzeum Powstania Warszawskiego i godzina "W" 70lat później

Mimo, że warszawianką jestem od urodzenia w szkole średniej historia mojego kraju i mojego miasta niespecjalnie mnie interesowała. Zmieniło się to kilka lat temu.. było to chyba kiedy zmarł Nasz Papież Jan Paweł II, a Warszawa była jakby nieWarszawą. Wszyscy czuliśmy więź, ja poczułam więź z ludźmi, z obcym mi to tej pory miastem. Potem przyszedł czas na powtórkę z historii i pierwszą samodzielną wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego. Pierwsze samodzielnie obejrzane filmy o losach naszego kraju. Pierwsze łzy wzruszenia. I to trwa do dziś.



MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

Muzeum Powstania Warszawskiego jest jednym z moich ulubionych miejsc w Warszawie, i mimo, że za każdym razem wychodzę z niego pełna zadumy i za każdym razem wzbudza we mnie te same niesamowite emocje, wracamy do niego chętnie. Uważam, że nie mogło powstać lepsze miejsce do uczczenia pamięci tego wydarzenia i ludzi, którzy brali w nich udział. Jest to miejsce bardzo interaktywne i nowoczesne, angażuje zwiedzających w poznawania historii w atrakcyjny sposób. Chętnie przychodzą tu dzieci, młodzi ludzi oraz obcokrajowcy, którzy nie są mentalnie związani z naszą trudną przeszłością. Wrażenie robi na wszystkich. Tutaj historii uczymy się w różny sposób: zbierając kartki z kalendarza opisujące powstanie dzień po dniu, słuchając opowiadań Powstańców, oglądając filmy czy eksponaty, możemy też  wejść do kanału, wąskiego i ciemnego, i przez chwilę poczuć się jak podczas powstania. W muzeum znajduje się też replika samolotu B-24 Liberator w skali 1:1, którym pilotował kpt. Zbigniew Szostak. Liberator wspomagał walczącą Warszawę i dostarczał Powstańcom broń oraz amunicję. Po którejś z kolei akcji zrzutu został zestrzelony przez myśliwce Luftwaffe. Do odtworzenia Liberatora użyto oryginalnych części wraku samolotu znalezionych w miejscu katastrofy. W czasie letnim czynna jest również wieża widokowa, z której można podziwiać współczesną panoramę Warszawy, a na specjalnych planszach zaznaczone są zabytkowe kamienice przedwojennej Warszawy znajdujące się w okolicy Muzeum.



 

Największe wrażenie robią na mnie zdjęcia Powstańców, ich dokumenty, listy i rzeczy osobiste. Przestają być anonimowi, stają się 16letnim Zbyszkiem, który zginął w obronie brata, zakochaną Stasią, która pisała wzruszające listy do narzeczonego, czy też Marią, która dzielnie czekała na synów walczących w Warszawie. Przez upływ czasu listy są trudne do rozczytania, pisane na przypadkowych skrawkach papieru, opisują codziennie problemy i życie toczące się dookoła, jednak ich treść jest tak wzruszająca i intymna, tak bardzo, że za każdym razem wychodzę z tej niewielkiej sali ze ściśniętym gardłem.



 
Muzeum Powstania Warszawskiego
Grzybowska 79, Warszawa Wola

poniedziałek, środy, piątki, soboty i niedziele w godz. 10.00-18.00,
w czwartki w godz. 10.00-20.00,
we wtorki - nieczynne

bilety: normalny - 14pln, ulgowy - 10pln; w niedzielę - WSTĘP BEZPŁATNY dla wszystkich


GODZINA "W" 70lat PÓŹNIEJ

1 sierpnia 1944 o godzinie 17.00 rozpoczęło się Powstanie Warszawskie, 1 sierpnia 2014 w 70tą wybuchu Powstania, punktualnie o godzinie 17.00 Warszawa oddała hołd Powstańcom. Ruch uliczny został zatrzymany, na ulicę wyszli wszyscy mieszkańcy, wyły syreny, w całym mieście biły kościelne dzwony, odpalono race. Warszawa znowu była jedna, bez żadnych podziałów. Wszyscy w tym samym czasie myśleli tylko o jednym: "cześć i chwała Bohaterom!". Nie byłam przygotowana na to co działo się w tym momencie, łzy wzruszenia same cisnęły się do oczu. Nikt nie mógłby przejść obok tego obojętnie. Niesamowite emocje. Gdyby nie powstanie, nie byłoby dzisiaj wolnej Polski, nie byłoby NAS. Jestem dumna, że jestem warszawianką!






REFLEKSJE
Dzięki wyjazdom mogłam nieco inaczej spojrzeć na Warszawę. Odwiedzam wiele pięknych miejsc, które w większości nie miały tak trudnej historii, jak nasza stolica. Wojny je ominęły, dziś mogą cieszyć się piękną architekturą i zachwycać turystów zabytkami. Co innego Warszawa, miasto, które w 80% zostało zrównane z ziemią. W ogromnej części miasto zamieniło się w wielkie gruzowisko. Warszawa zniknęła z powierzchni, ale się nie poddała. Walczyła. Walczyła o niepodległą Polskę. Potrafiła podnieść się po klęsce, została odbudowana, może niezbyt udolnie, może nie jest perłą światowej architektury, ale to miasto, które ma duszę.

Waleczna Warszawa, bohaterska Warszawa, moja Warszawa!

1 sierpnia 2014

Nowy członek team'u wyjazdowego - Mała Mi

Kto śledzi Babską Robinsonadę na Facebooku ten już wie, że nasz wyjazdowy team zyskał wczoraj nowego członka, a właściwie członkinię :)) Mała Mi - Miś z Misiolandii. Wszystkie Misie z Misiolandii są rządne nowych przygód i chętnie wyruszają w świat. Trafiają one do swoich nowych opiekunów i razem z nimi odkrywają nowe miejsca.

Mała Mi również jest urodzoną podróżniczką! Oprócz tego jak każda kobietka lubi dobrze wyglądać w każdych warunkach, kosztować nowe smaki i nie rozstaje się z aparatem.. zupełnie jak ja! Nasza pierwsza wspólna podróż już w nadchodzący weekend, przedtem jednak trzeba się nieco przygotować...



Na początek zaprzyjaźniła się z domowym globusem i baaaardzo trudno było jej pojąć, jaki ten Świat jest ogromny. Myślała, że Europa jest duża, ale w porównaniu do całego globu jest zaledwie jego niewielką częścią. Więc dobrze się składa, że Mała Mi trafiła do nowego domu tak szybko, będzie mogła sprawdzić się przed prawdziwym wypuszczeniem się w świat i mentalnie przygotować się do większych wyjazdów. Mała Mi nie może się doczekać, kiedy pojedzie za granice! Wyruszamy już jutro, zobaczymy Tallin, Helsinki i Monachium! Będzie okazja do wypróbowania nowego misiowego aparatu i zrobieniu tyyyylu pięknych zdjęć!




Zaraz po tym jak Mała Mi zorientowała się, jak niewielka w porównaniu z całym światem jest Europa, chciała zobaczyć więcej. Indie.. bo tam jedziemy już za miesiąc! ciekawska Mała Mi przestudiowała już mapę Indii, zaczytała się w przewodniu, a nawet.. zrobiła próbne zdjęcie na tle Taj Mahalu ;) Prawda, że prezentuje się pięknie? :)