3 maja 2016

Valletta - słoneczna stolica Malty

Sliema jako punkt wypadowy okazała się miejscem idealnym. Do stolicy Malty Valletty można dojechać aż 3 autobusami (13,14,16), które jeźdzą co ok 5min, czyli bardzo często  a z tamtąd można dostać się już wszędzie :) Niby odległość z Sliemy do Valetty to zaledwie 6,5km ale podróż autobusem trwa 30min.. wszystko za sprawą zatłoczonych ulic. Miałam wrażenie, że spacerem byłoby szybciej i przyjemniej, w autobusie bywało na prawdę upalnie. Autobusy zatrzymują się na dworcu głównym, tuż przy bramie do starego miasta. Jeżeli będziecie mieli wątpliwości, w którą stronę się udać - podążajcie za tłumem ;)




Stare Miasto w Valletcie skradło moje serce już od pierwszych chwil. Nie wiem dlaczego, ale wyjazd na Maltę marzył mi się od dawna. Po przekroczeniu bramy miejskiej poczułam, że było warto. Z małym dzieckiem nie mieliśmy w planach zwiedzania wszystkich zabytków, zresztą w Valletcie jest ich tak wiele, że można się wręcz o nie potykać ;) Wzieliśmy wydrukowaną mapkę starego miasta i poszliśmy na spacer, po jednej z najbardziej romantycznych stolic, w jakich byliśmy.






Starówka jest tak niewielka, że idąc główną ulica Republica street nim się obejrzeliśmy doszliśmy do jej drugiego końca - Fortu Saint Elmo, w którym znajduje się Muzeum II wijny Światowej. Po drodze mijając Pałac Wielkiego Mistrza. Nie będę się zbytnio rozpisywać o zabytkach Valletty, ich opisy znajdziecie chociażby w Wikipiedii. Wróćmy do naszego spaceru.








Jednym z charakterystycznych elementów maltańskiej architektury są kolorowe, piękne balkony. Spotkać możemy je dosłownie wszędzie, Decydując się na spacer Republica Street napotkamy na naszej drodze ów czarujące widoki. Tuż przy Muzeum Zabawek znajdują się te najsłynniejsze chyba balkony Valletty, a kilkadziesiąt metrów dalej zobaczymy budynek z całymi balkonowymi fasadami. Piękny, prawda?

 




Kolejnym punktem na naszej mapce były ogrody Lower Baraca Garden, mniejszy znajdujący się tuż przy Dzwonie Wolności (Siege Bell Memorial) i z którego rozpościera się widok na falochron oraz Upper Baraca Garden, z widokiem na Trzy Miasta oraz Grand Harour. Dla miłośników pięknych panoram oba punkty są obowiązkowe. Dodatkowo możemy zaczerpnąć chwili wytchnienia wśród zieleni i fontann, które doszczętnie pochłonęły Młodego! Gdyby mógł pewnie zostałby tam cały dzień podziwiając wodne spektakle ;)










Krążąc po uliczkach Valletty natknęliśmy się na Kościół Świętego Jana, a dalej udaliśmy się w kierunku Kościoła Karmelitów. Wielka kopuła kościoła Karmelitów jest znakiem rozpoznawczym Malty.



Stamtąd już niedaleko jest do promu płynącego do Sliemy. Niedaleko, jak się wie, gdzie należy iść, bo jak się nie wie, to można tak jak my nadrobić spaceru na kilka kilometrów wzdłuż ruchliwej ulicy ;) aby uniknąć naszego błędu należy podążać za znakami w kierunku promu, a gdy dojdziecie do niewielkiego skwerku kierować się niepozorną uliczką biegnącą pod wiaduktem w dół. Tam, przy niewielkiej przystani - poznacie ją po budce, gdzie można kupić bilety i barierkach ochronnych, co kilkanaście minut odpływa prom. Na zdjęciu poniżej przystań jest tam, gdzie te białe namioty.



Sama podróż mija trwa bardzo krótko, niespełna 5min, ale rytmiczne bujanie nawet w tak krótkim czasie potrafi skutecznie uspać roczne dziecko ;) Warto pokusić się na odnalezienie przystani i skorzystanie z przeprawy promowej chociażby dla tego widoku. Najpiękniejsza panorama na Malcie ever!


 

2 komentarze:

  1. Malta jest częstym gościem na blogach, ale każdy pokazuję ją z innej, z własnej perspektywy, dlatego można wciąż o niej czytać, oglądać piękne widoki i wcale się nie znudzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie oszukujmy się, Malta jest jednym z popularniejszych kierunków i wcale się nie dziwie, ma dużo do zaoferowania :) w podróżowaniu piękne jest to, że możemy czytać o relacje, przewodniki, możemy oglądać zdjęcia i filmy a i tak będąc na miejscu każdy przeżyje dane miejsce na swój sposób. Dlatego nic nie zastąpi podróżowania!

      Usuń