18 października 2016

Objazdówka wzdłuż Zatoki Weneckiej - Padwa 13.09.2016

Wakacje z małym dzieckiem różnią się od wakacji bez małego dziecka tym, że trudno je zaplanować.. pod kilkoma innymi względami z pewnością również, ale nieprzewidywalność jest chyba na pierwszym miejscu. Układając ramowy plan naszej objazdówki nie wiedzieliśmy dokąd uda się nam dojechać, jak będzie wyglądał pierwszy dzień po całonocnej podróży autem, czy uda się nam cokolwiek pozwiedzać, czy może będziemy spędzać całe dnie w wodzie i piasku.. nie da się ukryć, że przed wyjazdem też nie miałam aż tyle czasu, żeby każde z miejsc poznać od podszewki i wycisnąć z niego maksimum tego co da się zobaczyć.

Lubię być dobrze przygotowana do wyjazdu.
Tym razem byłam po prostu przygotowana ;) może też dlatego tak długo zwlekałam z pierwszym wakacyjnym wpisem..

Nie będzie to praktyczny przewodnik po Padwie, nie będzie listy miejsc, które trzeba zobaczyć, ani lokali, w których trzeba zjeść. Po szczegóły odsyłam do przewodników i Wikipedii.
Będą to raczej nasze wspomnienia z wakacji.



Po nocnej podróży z Warszawy dojechaliśmy do Padwy w okolicach godziny 9.00. W sam raz na poranną kawę, po której życie wydało się o niebo lepsze ;) moja pierwsza włoska kawa w życiu.. tak, odkąd zostałam mamą potrzebuje kawy!




Auto zaparkowaliśmy w pobliżu dworca głównego, Mikiego z uwagi, że zbliżała się pora drzemki, wsadziliśmy do wózka i ruszyliśmy na spacer.

Przywitała nas Padwa. Włochy - moje miejsce na ziemi. Co roku przy planowaniu wakacji stajemy przed tym samym dylematem jakie kierunek wybrać i co roku lądujemy we Włoszech. Czy po tylu latach nowe miejsca mogą zachwycać? czy jest jeszcze coś do zobaczenia we Włoszech? Dla mnie zdecydowanie tak!

Tak samo Padwa, niby typowo włoska, elegancka, trochę podobna do Bolonii, a jednak wyjątkowa i zdecydowanie warta zobaczenia.








Spacer zaczęliśmy od kaplicy Scrovegnich. W środku znajdują się piękne freski Giotta z XIIIw, jednak procedura dostania się do środka wydała mi się zbyt skomplikowana z małym dzieckiem ;) wejście do wewnątrz zostawimy sobie na następny raz.





Jednym z ważniejszych miejsc w Padwie jest Palazzo del Bo, historyczna siedziba uniwersytetu. Uniwersytet w Padwie został założony w 1222r. i jest jednym z najstarszych w Europie. To tam przez 20lat pracował Galileusz, a na liście studentów znajdowali się wielcy Polacy min Mikołaj Kopernik oraz Jan Kochanowski. Padwa, podobnie jak Bolonia, jest miastem uniwersyteckim, i podobnie jak w Bolonii znaleźć w niej można fantastyczne księgarnie. Nasz Mały-Ciekawski-Podróżnik również znalazł perełkę dla siebie, z którą nie rozstawał się przez cały wyjazd i po którą chętnie sięga po dziś dzień :) 





Dalej ruszyliśmy w kierunku Piazza delle Erbe i Piazza dei Signori. Lubię włoskie place tętniące życiem, te jednak trochę mnie zawiodły. Przez cały plac, jeden i drugi rozpościera się ogromne targowisko, i nie byłoby w tym nic złego gdyby był to targ spożywczy, bo po tych uwielbiam spacerować, kosztować i przysłuchiwać się codziennym rozmowom mieszkańców. Tu był wielki targ odzieżowy.. zupełnie nie pasujący do otoczenia. Może w inne dni, o innych porach dnia sprzedawcy zbierają swoje kramiki i wówczas można delektować się otaczającą nas architekturą.. Nie mieliśmy tyle szczęścia.








My jednak szybko przeszliśmy dalej.

Kolejnym punktem na naszej mapie była Katedra Matki Bożej Wniebowziętej (Basilica Cattedrale di Santa Maria Assunta) i przylegające obok baptysterium.

Trochę zgodnie z mapą, trochę zbaczając z trasy kluczyliśmy uliczkami Padwy i kierowaliśmy się do głównego punktu miasta - katedry św. Antoniego. Spacerując rozmyślałam o tym, że każda uliczka we Włoszech ma swój niepowtarzalny klimat, aż nagle zza rogu wyrosła okazała kopuła. Nie mieliśmy wątpliwości, idziemy we właściwym kierunku.




W środku znajdują relikwie oraz grób św. Antoniego. Wiele osób wierzy, że dotknięcie go potrafi ozdrowić najbardziej schorowanych, dlatego przed grobem zbierają się grupki osób chcących sprawdzić jego moc. Całe szczęście nie musimy testować na własnej skórze czy faktycznie działa, jednak chwila zadumy i dotknięcie grobu w takim miejscu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.




Z katedry św. Antoniego bardzo blisko jest do ogrodu botanicznego. Orto Botanica jest najstarszym ogrodem botanicznym na świecie, został założony w 1545r. Koszt biletu normalnego: 10€.





Tuż obok znajduję się najbardziej rozpoznawalny plac w Padwie Prato della Valle. Plac o owalnym kształcie, z fontanną w centralnej części, otoczony kanałem, przy którym stoi 78 posągów - osób, które w jakimś stopniu zasłużyły się miastu.
W tle widać kościół św. Justyny. Bardzo przyjemne miejsce, w sam raz na chwilę odpoczynku po długim spacerze :)








W Padwie spędziliśmy kilka godzin, był to nasz pierwszy przystanek podczas obiazdówki wzdłuż Zatoki Weneckiej. Mimo lekkiego rozczarowania wszechobecnymi bazarami miasto okazało się urocze i bardzo eleganckie. Warto tam zajrzeć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz