28 października 2016

Objazdówka wzdłuż Zatoki Weneckiej - Burano 14.09.2016

To, że za bardzo nie przygotowywałam się do wyjazdu już wspominałam, ale skłamałabym, gdybym napisała, że wcale się nie przygotowywałam.. na szperanie w Internecie trochę czasu się znalazło ;) przeglądając kolejne strony moim oczom ukazały się zdjęcia z Burano.. Burano, o którym wcześniej nie miałam pojęcia, o którym wcześniej nie słyszałam, nie rzucił mi się w oczy w żadnym przewodniku.. przyćmiony pięknem pobliskiej Wenecji, trochę pominięty.. małe kwadratowe domki w jaskrawych kolorach.. czy to na pewno Włochy, czy jakaś miejscowość w Ameryce Południowej?! Zakochałam się w tych widokach od pierwszego wejrzenia i jedno było pewne, musimy tam pojechać!



Burano to niewielka wyspa położona na Lagunie Weneckiej, oddalona od Wenecji 7 km. Dostać się na nią można tramwajem wodnym z Wenecji lub jak w naszym wypadku z miejscowości Treporti (tramwaj wodny 12 lub 14, czas przepłynięcia ok 15 min) Koszt biletu na tramwaj wodny to 7,5€, ważny jest przez 1,5h, a w tym czasie spokojnie można obejść całą wyspę. My na Burano spędziliśmy nieco ponad 2h, co w dużej mierze spowodowane było tym, że spacer wypadał w porze drzemki Mikołaja, a grzechem byłoby samemu zwiedzać, a Młodemu nie pokazać tej prawdziwej feerii barw!







Zgodnie z legendą rybacy malowali swoje domy, aby po długim pobycie na morzu widzieć je z daleka. Tradycja zachowała się do dziś. Obecnie na wyspie mieszka 4000 mieszkańców, którzy muszą mieć zgodę lokalnych władz nie tylko na przemalowanie swojego domu, ale również na konkretny kolor. Jak widać metoda się sprawdza, bo wysepka przyciąga turystów z całego świata.







Na mnie Brurano także wywarło ogromne wrażenie, a kolorowe domki zauroczyły mnie bardzo. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że była to perełka wśród miejsc, które odwiedziliśmy podczas tegorocznej objazdówki.









Komu polecam wyspę? Wszystkim, którzy mają na zwiedzanie Wenecji więcej niż jeden dzień. Jeden dzień na królową włoskich miast to i tak nie za wiele, nawet jak zwiedza się w takim tempie jak my ;) jednak jeżeli mamy chociażby 1,5 dnia to warto zainwestować w bilet i nacieszyć oczy pięknem kolorów.

11 komentarzy:

  1. Muszę szczerze powiedzieć że i mnie Burano zainteresowało gdy zobaczyłam Wasze zdjęcia:) Piękne kolorowe miasteczko.Raj dla dzieciaków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze się, że zdjęcia się podobają, a samą wyspę gorąco polecam!

      Usuń
  2. Kilka lat temu zaskoczyły mnie foty tej wysepki. Mi się jednak nie udało jeszcze dotrzeć. Zazdroszczę :) Wielkich tłumów nie widzę na twoich zdjęciach. Czy można tam w miarę swobodnie się włóczyć? Czy może unikaliście ludzi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza mysl jak wysiedlismy z tramwaju było "o rany, ile tu turystów" ;) dawno nie byłam w tak obleganym miejscu.. jednak byl to dobry trening przed Wenecja. Mimo to łatwo zgubic tłum.. wystarczy skręcić w jedna z tych piezknych bocznych uliczek i odetchnąć z ulga ;)

      Usuń
  3. No popatrz, jakie piękne miejsce odkryliście.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Burano wygląda naprawdę uroczo.
    Z przyjemnością odwiedziłabym to miejsce.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w pobliżu na prawdę warto odwiedzić wyspę :)

      Usuń
  5. Dużo słyszałam negatywnych opinii o Burano, ale mi się podobało. Wystarczy odejść nieco od głównej ulicy i robi się bardzo przyjemnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa tych negatywnych opinii, czego dokładnie dotyczyły?
      Ja natomiat wcześniej nie słyszałam absolutnie nic na temat Burano, zobaczylam zdjecia i zakochalam sie w kolorach. W moim przypadku rzeczywistość nie rozczarowała, bardzo mi sie podobało, chociaż spędziliśmy tam dosłownie chwile.

      Usuń
  6. Super kolorowy świat. Burano jest piękne. Jest na mojej liście, podobne jak Wenecja. Mam nadzieje, ze niebawem sie uda.

    OdpowiedzUsuń