25 lipca 2017

Ateny z dwulatkiem na weekend - plan zwiedzania

Planowanie zwiedzania Aten warto zacząć od zastanowienia się co właściwie chcemy zobaczyć w tym mieście. Od kwietnia 2016 roku bilety wstępu do największych atrakcji mocno podrożały, a od kwietnia 2017 jest jeszcze drożej. Podczas naszego wyjazdu (03.2017) bilet wstępu na Akropol kosztował 10€, natomiast od przyszłego miesiąca ten sam bilet będzie kosztował aż 20€. Jeżeli zastanawiacie się, czy warto wydać tyle kasy, żeby zobaczyć kilka starych kamieni, to powiem Wam, że... nie tylko warto, a nawet trzeba!

Jeżeli lubicie chodzić po ruinach i macie trochę więcej czasu to możecie zdecydować się na bilet łączony upoważniający do wejścia dodatkowo na teren: Agory, Teatru Dionizosa, Świątyni Zeusa, Biblioteki Hadriana oraz Cmentarza Kermakeikos. Koszt biletu łączonego to 30€, a bilet ważny jest przez 5 dni. Zdecydowaną większość tych miejsc można podziwiać "z miasta", są na ogólnych widoku lub z Akropolu. Oczywiście to nie to samo, co spacer wśród zabytków, ale w wersji ekspresowej i niskobudżetowej daje rade ;)






Bezpłatne wejścia do wszystkich atrakcji ateńskich mają osoby do 18 roku życia (po okazaniu ważnego dokumentu ze zdjęciem) oraz studenci Unii Europejskiej (po okazaniu ważnej legitymacji). Jeżeli znajdujecie się w którejś z tych grup, czym prędzej rezerwujcie bilet do stolicy Grecji, bo taka okazja już się nie powtórzy ;)

Więcej informacji o Atenach, liniach lotniczych Aegean, dojeździe z lotniska, noclegach oraz naszych wrażeniach po zwiedzaniu Aten z wózkiem znajdziecie w poprzednim wpisie - Ateny z dzieckiem, informacje ogólne



DZIEŃ 1 - starożytne Ateny i Plaka:
  • Wzgórze Akropolu
  • południowe zbocze Akropolu z odeonem Heroda Attyka i teatrem Dionizosa (w naszym przypadku widziane ze wzgórza Akropolu)
  • Muzeum Akropolu
  • Świątynia Zeusa Olimpijskiego
  • spacer do dzielnicy Plaka oraz Monastiraki, Meczet Tsisdarakis
  • Museum of Greek Children's Art
  • Biblioteka Hadriana i Rzymska Agora

Zwiedzanie Aten zaczęliśmy od must see, must be i must wszystkiego w Atenach, czyli Akropolu. Akropol to wzgórze, na obszarze którego mieści się: Erechtejon, Świątynia Ateny Nike, Propyleje i najważniejszy Partenon.

Jeżeli tak jak my wybieracie się do Aten z małym dzieckiem i zastanawiacie się, jak poradzicie sobie na Akropolu z wózkiem to już spieszę z odpowiedzią ;) na teren Akropolu nie można wchodzić z wózkiem, co po wizycie wydało mi się nieco zrozumiałe.. taszczenie go po tych wszystkich schodach mogłoby być nawet niebezpiecznie. Podróżując z wózkiem należy udać się do głównego wejścia na Akropol znajdującego się na lewo od końca ulicy Dionysiou Areopagitou, tam usytuowana jest darmowa przechowalnia wózków i bagaży. Swoją drogą bardzo sprytne i wygodne rozwiązanie :) dlatego, jeżeli macie maluszka to sprawdzi się nosiło, natomiast przy nieco starszych dzieciach pozostają własne nogi, ewentualnie ręce rodziców ;) Niespełna dwuletni Mikołaj dał sobie świetnie radę biegając wśród starożytnych kamieni.













Akropol jest jednym z tych miejsc, które widziane na własne oczy robi na człowieku ogromne wrażenie. Ile byśmy zdjęć czy filmów nie oglądali, ile byśmy nie czytali na temat danego miejsca, czy omawiali jego historie w szkole ( ;) ) to nic w porównaniu ze spotkaniem się z nim osobiście. Wyniosłości Akropolu nie popsuła nawet jego częściowa rekonstrukcja oraz świadomość, że nie wszystkie kamyki i cegiełki składające się na budowle Akropolu przetrwały tysiące lat.

Partenon to zdecydowanie najsłynniejsza i największa budowlą Akropolu. W remoncie od dobrych kilku lat, rusztowania utrudniają podziwianie świątyni i wciąż zdają się przypominać, jak wiele czasu upłynęło, z drugiej strony są niemal elementem obowiązkowym tego miejsca. W zasadzie to nie wyobrażam sobie jak mogłoby ich kiedyś zabraknąć ;)








Najbardziej ze wszystkich budowli Akropolu podobała mi się świątynia Erechtejon z pięknymi Kariatydami, czyli kolumnami w formie postaci kobiet. Nie są to co prawda oryginalne antyczne Kariatydy, te znajdują się w Muzeum Akropolu, mimo to świątynia robi wrażenie.









Na Akropolu jest jeszcze coś, co skradło serce naszego najmłodszego członka ekipy i zapalonego miłośnika flag - wielka, ogromna, flaga Grecji na olbrzymim maszcie, która pięknie powiewa. Dacie wiarę, ze Mikołaj może spędzić dobrą godzinę na podziwianiu ów zjawiska ;)





To jednak nie koniec atrakcji jakie oferuje wzgórze Akropolu. Fakt, że wzgórze położone jest 90m nad poziomem miasta sprawia, że widoki stamtąd wspaniałe, a panoramy miasta widocznie są praktycznie z każdego miejsca wzgórza.





Kolejnym punktem pierwszego dnia było południowe zbocze Akropolu z dwoma teatrami: odeonem Heroda Attyka i teatrem Dionizosa. My zdecydowaliśmy się na oglądanie go wyłącznie ze wzgórza Akropolu. Jeżeli zdecydujecie się na bilet łączony wejście będzie w ramach tego biletu, w innym przypadku wejście kosztuje 4€.







Muzeum Akropolu wypadło akurat w porze drzemki Mikołaja i okazało się idealnym, spokojnym miejscem, skąd wszyscy wyszliśmy zadowoleni. My, ponieważ bez pośpiechu mogliśmy podziwiać eksponaty, Mikołaj, ponieważ bez zakłóceń mógł pospać. Wejście do muzeum kosztuje 5€ i nie jest objęte biletem łączonym. Jest jednak sposób na darmowe zwiedzanie muzeum, o którym pisała m.in Agnieszka. Wejście do muzeum co prawda jest płatne, jednak wejście do restauracji znajdującej się na terenie muzeum już nie ;) wystarczy poprosić w kasie o wejściówkę. Sprawdziliśmy oba sposoby.










Po naładowaniu baterii ruszyliśmy do kolejnego obiektu z listy antycznych budowli w Atenach, do Świątynia Zeusa Olimpijskiego. Znajduje się on w pobliżu parku Zappeion, którego odwiedzenie zostawiliśmy sobie na kolejny dzień. Wejście na teren świątyni jest w ramach biletu łączonego, jeżeli takiego nie posiadamy to obowiązuje opłata 6,00€, ewentualnie można podziwiać świątynie z zewnątrz. Po dziś dzień zachowały się jedynie 15 ze 104 korynckich kolumn, świadczy to o wielkości i okazałości jaką niegdyś miała świątynia.





Spod Świątyni Zeusa Olimpijskiego ruszyliśmy na spacer po jednej z dwóch najpopularniejszych dzielnicach Aten: Place. Plaka jest historyczną częścią Aten, gdzie znajdują się klimatyczne uliczki i kamienice, jest też bogaty wybór restauracji, kawiarni oraz sklepów z pamiątkami. W terenie dzielnicy Plaka znajduje się Museum of Greek Children's Art, miejsce stworzone przez dzieci i dla dzieci. W muzeum możemy nie tylko podziwiać prace innych dzieci ale również być częścią tego miejsca. Chyba wiecie co narysował Mikołaj? ;) wejście do muzeum kosztuje 3€ i jest świetnym przystankiem nie tylko dla najmłodszych przed dalszym zwiedzaniem. Lubię takie miejsca :)












W Atenach jest jeszcze jedno miejsce stworzone z myślą o dzieciach: Muzeum Dzieci Hellenic Children's. Niestety podczas naszego pobytu było w remoncie. Będąc następnym razem w Atenach na pewno tam zawitamy :)

Ostatnim miejscem zaplanowanym na pierwszy dzień była dzielnica Monastiraki, drugiej z najpopularniejszych dzielnic Aten. Dopiero tutaj poczułam nieco orientalny klimat miasta. Szczególnie wyczuwalny na placu o tej samej nazwie, na placu Monastiraki. Jest to niewielki tętniący życiem skwer, miejsce spotkań greków. Znajduje się tam Meczet Tsisdarakis, a w pobliżu możemy podziwiać Bibliotekę Hadriana i Rzymska Agora. Możemy też zjeść przepysznego kebaba za jedyne 3€ ;)



















DZIEŃ 2 - Ateny współczesne
  • Parlament i zmiana warty (główna zmiana w niedzielę o 11.00)
  • Ogrody Narodowe i Zappeion
  • Akademia Ateńska
  • Uniwersytet Ateński
  • Biblioteka Narodowa
Drugi dzień w Atenach, a była to niedziela, rozpoczęliśmy od udania się na plac Syntagma, a właściwie pod Parlament, gdzie odbywa się zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Zarówno Parlament jak i Grobem Nieznanego Żołnierza jest ochraniany całą dobę przez Straż Prezydencką. Zmiana warty odbywa się co godzinę, jednak ta najbardziej uroczysta jest w każdą niedzielę o godzinie 11.00 i jest nie lada atrakcją wśród turystów. Tak, czytałam, że to jeden z punktów obowiązkowych podczas wizyty w stolicy Grecji, nie sądziłam jednak, że zmiana warty może być tak.. zabawna? ;) zarówno wyjątkowe stroje Straży Prezydenckiej: spódniczki, białe rajstopy oraz buty z pomponami, jak i niepowtarzalna choreografia sprawiły, że uśmiech nie schodził mi z twarzy przez cały dzień :)












Za gmachem Parlamentu rozpościera się ogromna przestrzeń Ogrodów Narodowych. Ogrody są ogólnodostępne dla zwiedzających, a na ich terenie znajduje się plac zabaw, mini zoo, oczka wodne oraz pozostałości po antycznych budowlach. Miejsce idealne na biegającego dwulatka potrzebującego się wyszaleć lub dla wszystkich, którzy zapragną odrobinę oddechu  od miejskiego zgiełku.















Z Ogrodów przeszliśmy o oddalony kilkaset metrów Zappeion, budynek, który niegdyś służył jako hala walk szermierczych. Obecnie znajduje się w nim hala wystawowo-kongresowa, a sam plac przez budynkiem jest przyjazny dla odwiedzających.



Kolejnym punktem drugiego dnia zwiedzania Aten była Ateńska Triada, czyli współczesnych budynki miasta znajdujące się w jego centrum: Grecka Biblioteka Narodowa, Uniwersytet Ateński oraz Akademia Ateńska. Wszystkie trzy znajdują się bardzo blisko siebie i są warte zobaczenia. Są też bardzo fotograficzne, co zobaczycie poniżej :)














Ale Ateny to nie tylko starożytne kamyki, czy piękne współczesne budynki. Ateny mają swoje drugie oblicze, to również biedniejsze dzielnice, doskonale widoczne między innymi wielokulturowej Omionii. Na spacery po Omonii byliśmy niejako zmuszeni, ponieważ tam mieścił się nasz hotel. Przed wyjazdem czytałam, że Ateny nie należą do grona najbezpieczniejszych miast oraz że trzeba szczególnie na siebie uważać właśnie w Omonii. Pierwsze wrażenie rzeczywiście było niezbyt przyjazne, jednak z każdą kolejną chwilą oswajaliśmy się. Nie spotkało nas nic nieprzyjemnego, nikt nawet krzywo na nas nie spojrzał, mało tego, Michał zamawiając kebaba w jednej z tamtejszych bud nawiązał nic porozumienia, a kebab.. no cóż, to był najlepszy kabab z całego wyjazdu i to za 1,5€!

Uważać na siebie trzeba, jak wszędzie, a zachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa powinno towarzyszyć nam w każdym miejscu, nie tylko tym powszechnie uważanym za "niebezpieczne".







2 komentarze:

  1. Cudne Ateny, chętnie byśmy się wybrali tam po raz kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również! zabrakło nam dosłownie jednego dnia, ponieważ nie wszystko udało się nam zobaczyć podczas tego wyjazdu :)

      Usuń