6 września 2017

Zabawki w podróży dla 2,5latka

Podróżowanie, a właściwie przemieszczenie się z dzieckiem z punktu A do punktu B wcale nie musi oznaczać katastrofy i męczarni dla dziecka, dla współpasażerów i dla nas - rodziców. Spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami dotyczącymi podróżowania z dzieckiem, na przykład taką, że w samolocie nie ma nic gorszego niż dziecko w pobliżu, niektórzy twierdzą wręcz, że linie lotnicze w trosce o komfort pasażerów powinny zorganizować specjalne osobne loty dla rodzin z dzieckiem. Sama też spotkałam się z uwagą dwóch młodych chłopaków, którzy na widok półrocznego wówczas Mikołaja z przerażeniem w oczach komentowali, żeby tylko nie siedzieć obok. To był pierwszy lot Mikołaja, również miałam małe obawy jak on przebiegnie. Niepotrzebnie, Mikołaj cały lot przespał, nie zakłócając spokoju innym.

W dużej mierze są to komentarze osób bezdzietnych, chociaż częściowo mają rację, ale nie o tym dzisiaj chciałam pisać.

Chciałam Wam przedstawić zestaw zabawek, które zabieramy na najbliższy wyjazd. Przed nami bardzo intensywny wyjazd, 7 lotów, kilkugodzinna przesiadka na lotnisku, nocny przejazd pociągiem. 




Co znajdzie się w plecaku Mikołaja? Poniżej zabawki, które zabieramy w podróż dla 2,5latka, miłośnika flag, jednak zestaw jest uniwersalny :)

Dwie wskazówki na początek:
  • Dobrze, jeżeli wśród zabawek/ książeczek znajdzie się coś nowego. Efekt świeżości daje szanse na większe zainteresowanie ;)
  • Postarajcie się dawkować zabawki, szczególnie te nowe. Jeżeli wszystko dostanie od razu szybciej się znudzi. Staram się mieć chociaż jedną nową książeczkę na podróż. Tym razem będzie za dużo "odcinków" do pokonania, dlatego jeszcze bardziej będę się starała opóźnić wręczenie nowości.



1. Książeczki z naklejkami
Książeczki z naklejkami to u nas hit od dobrego roku. Nie wiem co magicznego jest w naklejaniu, ale dzieci to uwielbiają. Książeczki z naklejkami potrafią zaabsorbować dziecko na dobre minuty ;) Tym razem będzie to Atlas flag świata z mnóstwem naklejek i ciekawostek na temat flag. Wcześniej sprawdzały się książki typu "100 naklejek dla chłopca".


2. Kolorowanka i kredki
Nie wiem, czy są dzieci, które nie lubią kolorowania i rysowania. Kredkami można wyczarować cały świat. Kolorowanka "Flagi Europy" towarzyszy nam w każdej podróży, mimo to nie znudziła się Mikołajowi. Dodatkowym atutem są naklejki! oraz puste strony, na których można rysować. Nie zapomnijcie o temperówce ;)


3. Książeczki do czytania
Książki sprawdzają się nam w każdej sytuacji, w zasadzie nie wychodzimy bez nich z domu. Obecnie na tapecie Kicia Kocia i seria Mądra Myszka. Jedna i druga seria jest bardzo lubiana przez Mikołaja, więc mam nadzieje, że nowe pozycje przypadną mu do gustu. Dużą ich zaletą jest wygodny format, są lekkie i cienkie, mimo to mają sporo treści, a Mądra Myszka nawet bardzo dużo. Jedną i drugą polecam nie tylko na podróż ;)

4. Mini puzzle
To absolutna nowość w naszej podróżnej bawialni. Od pewnego czasu puzzle układamy codziennie, dlatego wyszukałam mini wersję moich ulubionych CzuCzu. Niby mini, ale co ważne elementy nie są malutkie, jak w tych mini puzzlach, które ja pamiętam. Myślę, że 2,5 latek spokojnie sobie z nimi poradzi. Może nie jest to idealna zabawa do samolotu, gdzie nie ma zbyt wiele miejsca, jednak do pociągu, na lotnisku czy w hotelu będzie jak znalazł.

5. Memo
Oprócz puzzli nastała u nas w domu era memo. Gramy całą rodziną i wszyscy mamy świetną zabawę. Memo to jedna z tych gier, w których nie trzeba oszukiwać grając nawet z niespełna 3letnim dzieckiem ;)
Na wyjazd jedzie z nami mini memo z flagami z Tigera, w metalowym pudełku.

6. Zagadki
Uwielbiamy zagadki! wymyślamy je na poczekaniu w kolejce do kasy, w drodze do domu a nawet przy śniadaniu. Są dobre w każdej sytuacji. I tutaj również moje ulubione CzuCzu, 150 zagadek, umieszczonych na sztywniejszych kartonikach dodatkowo spiętych, co ułatwiają korzystanie w różnych warunkach, również w podróży. Nic się nie rozsypuje, wszystko jest na miejscu :) Zagadki bardzo ciekawe i różne tematycznie, dostosowane do wieku. Te dla 2-3 mamy już przerobione, dlatego na najbliższy wyjazd pakujemy kolejny poziom.

Widziałam, że na rynku pojawiły się zagadki w podobnej formie również innych firm, ale innych jeszcze nie testowaliśmy. Z pewnością je wypróbujemy :)

7. Balony
W mojej torbie (każdej jednej torbie) oprócz książeczek i paczki mokrych chusteczek znajdziecie.. nie, nie pomadki i błyszczyki ;) Balony! Mamy zawsze i wszędzie, uratowały niejeden kryzys. Pomagają nawiązać znajomości, wspomagają aktywność sensoryczno-motoryczną i generalnie są balony jest impreza :P może nie jest to idealna zabawa do samolotu, jednak na każdym innym etapie podróży, owszem!

8. Elektronika na najczarniejszą z czarnych godzin
Nie będę oszukiwać, że moje dziecko bajki na oczy nie widziało ;) widziało, ale od bajek zdecydowanie bardziej woli książki. Mimo to, wgrałam kilka odcinków Smerfów i cztery słonie na telefon, będą kiedy wszystko inne zawiedzie. Wgrałam też grę Quiz o państwach - jest mapa, są flagi, czyli to co Mikołaj lubi najbardziej. Nie jestem zwolennikiem elektroniki w rękach dziecka, dlatego będzie to ostatnia deska ratunku, alternatywa na najczarniejszą z czarnych godzin, kiedy stewardessa zagrozi nam wyrzuceniem z samolotu i to na wysokości przelotowej ;)

Jakie są Wasze ulubione zabawki/ zabawy w podróży?
Podzielcie się koniecznie, chętnie wypróbuje wszystkie :)

1 komentarz:

  1. U nas super sprawdzają się jeszcze książeczki obrazkowe!

    OdpowiedzUsuń