12 czerwca 2018

Plac zabaw w FORCIE BEMA, nasz numer 1 w Warszawie


Forty Bema znaliśmy na długo przed pojawieniem się Mikołaja. Jednak dopiero teraz odkryłam prawdziwy skarb, jaki można tam znaleźć. Nasz ulubiony plac zabaw! Plac zabaw, który od ponad 2 lat jest naszym numerem jeden, plac zabaw, który rośnie razem z Mikim, na którym za każdym razem odkrywa coś nowego i który z pewnością posłuży nam jeszcze długo :) Przedstawiam Wam jeden z największych placów zabaw w Warszawie.




Plac zabaw podzielony jest na kilka stref.
Strefa dla maluszków jest ogrodzona, co zapewnia komfort i bezpieczeństwo podczas zabawy. Maluchy znajdą tam huśtawki (ustawione moim zdaniem trochę za blisko innych urządzeń), bujaki, konstrukcję ze zjeżdżalnią przystosowaną do wieku i umiejętności najmłodszych. Jest też piaskownika z zadaszeniem, ciesząca się ogromną popularnością. W zasadzie nie ma się co dziwić, nie znam dziecka, które nie lubi zabaw w piachu! W wolny ciepły dzień może być w niej dość ciasno. Prawdę mówiąc, nie jest to ulubiona strefa malucha, w jakiej lubi bawić się Mikołaj, jednak ten plac zabaw ma do zaoferowania znacznie więcej..





Strefa dla starszaków to istny plac odkrywców. Oprócz głównej części z konstrukcjami, zjeżdżalniami, ruchowym mostkiem i przede wszystkich ukochaną kręconą zjeżdżalnią jest pająk, na którego można się wpinać, klasyczne huśtawki, huśtawka linowa, karuzela, płotki i najróżniejsze przeszkody do pokonania.
Wśród starszych dzieci największą popularnością cieszy się tyrolka. Jej jedynym minusem jest to, że przechodzi przez większą część części dla starszaków. Trzeba uważać ;)









Kolejną atrakcją jest górka z kilkoma różnymi zjeżdżalniami, w tym metalową tubą do której zawsze ustawia się pokaźna kolejka dzieci mniejszych i większych. Są duże szachy i mini trampolina, a ostatnim odkryciem Mikołaja była konstrukcja do przesypywania piachu. Nie wiem co magicznego ma w sobie przesypujący się piasek, ale dzieci to uwielbiam. Tutaj znajdziecie wysoką platformę (dlatego moim zdaniem jest to atrakcja skierowana raczej dla dzieci 3+)  z czterema punktami do spuszczania piasku: tuba lub kołowrotek do wyboru. Do każdego z punktów przewidziane jest wiaderko i łańcuchy do jego wciągania.. Podoba mi się to, że atrakcja wymaga zaangażowania i współpracy kilkorga dzieci, uwielbiam podglądać moje dziecko nawiązujące kontakty w innymi dziećmi.







Zdecydowana większość placu zabaw wysypana jest piachem, jednak dzięki licznym drzewom nie nagrzewa się od do nieprzyjemnych temperatur. Dla rodziców też się coś znajdzie. Oprócz licznych ławek w cieniu drzewa (co za ulga w upalny dzień!) tuż obok konstrukcji dla dzieci znajduje się siłownia plenerowa. Co prawda nie miałam jeszcze okazji z niej skorzystać, staram się nie spuszczać 3 latka z oczu na tak dużym i zaludnionym terenie, wszystko przede mną. Są również toalety, hamaki i niewielka kawiarnia z kiepskimi lodami, jeszcze gorszą lemoniadą i wiecznymi kolejkami, ale bardzo doceniam fakt, że w ogóle jest :)
Wszystko to składa się na bardzo przyjemną całość, gdzie z powodzeniem można piknikować cały dzień!









My lubimy się z Fortem Bema bardzo i jesteśmy stałymi bywalcami. Częściej jak mamy więcej niż mniej czasu, bo godzina na zdecydowanie za mało. Jeżeli jeszcze nie byliście polecam ogromnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz